Referendum część II

PROMOCJA REFERENDUM W ŚRODKACH PRZEKAZU
/Audycja w radiu I/

B – Stowarzyszenie OBURZENI przedstawia:

S – Głosujemy 6 września, ale zanim to zrobimy, porozmawiajmy o tym, dlaczego powinniśmy pójść na referendum. Ja Sławomir Izdebski w trakcie rozmowy pozwolę sobie być rzecznikiem niezdecydowanych, będę zgłaszał obiekcje czy warto iść zagłosować 6 września, a Barbara Berecka będzie Państwa przekonywała, że trzeba koniecznie pójść na referendum. Co z kosztami przeprowadzenia referendum? Niektórzy mówią, że szkoda tych 100 mln złotych, które będzie kosztowało przeprowadzenie referendum?

B – Przepraszam bardzo, ale argument porównywalny jest z tym, gdyby drażnił nas zakup kilograma cukru, podczas gdy jeden z domowników na przykład co roku na papierosy i alkohol wydaje 10000 złotych. Utrzymanie wszelkich struktur władzy, samorządów i instytucji publicznych Polaków kosztuje ponad 20 miliardów złotych, a na bezpośrednie sprawowanie władzy przez Naród szkoda 100 milionów złotych?

S – Dlaczego obywatele Polski powinni odpowiadać na zadane w referendum pytania?

B – To jest bardzo oczywista sprawa. Powinniśmy korzystać z konstytucyjnych praw. W przypadku referendum do bezpośredniego sprawowania władzy przez Naród.

S – Czyli?

B – Odpowiadając na pytania zadane w referendum, decydujemy my, obywatele, a nie jacyś oni czyli politycy.

S – Głosujemy za wprowadzeniem Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, by …

B – skrócić dystans między wybierającymi i wybranym, by przywrócić odpowiedzialność posła przed wyborcami, by wybory faktycznie były równe i bezpośrednie. Gdzie każdy wybierający ma takiej samej wartości jeden głos. Wprowadzenie Jednomandatowych Okręgów wyborczych to będzie rozpoczęcie na skalę masową przywracania państwa obywatelom, w tym przywrócenia biernego prawa wyborczego czyli możliwości kandydowania przez wszystkich obywateli.

S – Co z pozostawieniem finansowania partii politycznych z budżetu państwa?

B – Odpowiem zdecydowanie NIE. Dość już tego trwonienia naszych pieniędzy przez ludzi władzy, podczas gdy między innymi spora część polskich dzieci nie dojada, żyje w biedzie.

S – Co z pytaniem trzecim?

B – Jaka władza, taki sposób traktowania obywateli. Odpowiem TAK, ponieważ wszelkie wątpliwości powinny być rozstrzygane na korzyść człowieka, obywateli. Państwo nie jest od gnębienia ludzi przez urzędników.

S – Głosujemy 6 września!

Posted in Demokracja i wolność, Edukacja obywatelska i edukacja przygotowująca do życia | Tagged | Możliwość komentowania Referendum część II została wyłączona

Referendum część I

PROMOCJA REFERENDUM W ŚRODKACH PRZEKAZU
/Audycja w radiu II/

B ? Stowarzyszenie OBURZENI przedstawia:

T ? Witają Państwa: Tomasz Kępowicz

B ? i Barbara Berecka

T ? Ostatnio bardzo dużo mówi się o referendum. Mam takie wrażenie, że ciągle sporo osób nie wie: co to jest referendum, jaki jest cel jego przeprowadzania?

B ? Moje obserwacje są podobne. W sprawie bardzo wyraźnie widać brak w Polsce przemyślanej i systematycznej edukacji obywatelskiej. Jak doskonale wiemy, ludźmi zdezorientowanymi, nieświadomymi swoich praw, łatwo jest manipulować.

T ? Podstawa prawna do przeprowadza referendum to?

B ? To przede wszystkim artykuł 4 Konstytucji:
?1. Władza zwierzchnia w Rzeczy pospolitej Polskiej należy do Narodu. 2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio?.
Skoro władzą zwierzchnią jest Naród, zwykli obywatele, to znaczy, że ostateczne rozstrzygnięcia w sprawach najważniejszych, powinny należeć do nas. By tak było nie możemy uchylać się od wykonywania władzy bezpośredniej przez Naród czyli nas wszystkich, gdy przeprowadzane jest referendum.

T ? Czy nie wydaje ci się, że z rozumieniem znaczenia pojęcia referendum jest problem?

B ? Bardzo słuszna uwaga. Ostatnio słyszałam, jak osoba aspirująca do pełnienia bardzo ważnej funkcji w państwie polskim, mówiła na spotkaniu przedwyborczym, że referendum jest formą dyskusji, dialogu społecznego.

T ? Ty chyba żartujesz? Ważni politycy mylą sprawowanie władzy bezpośrednio przez Naród z dialogiem, dyskusją?

B ? Nie żartuję. Polskim politykom z ogromnymi ambicjami, często brakuje elementarnej wiedzy na temat państwa i prawa. Spora część przedstawicieli polskich władz, w tym władzy sądowniczej, nie zna lub nie rozumie Konstytucji.
Do takiego stanu rzeczy przyczynił się sposób wyboru naszych przedstawicieli, pozycjonowanie na listach, brak kadencyjności pełnienia funkcji publicznych, finansowanie wiodących partii politycznych z budżetu państwa. Anty obywatelskie rozwiązania prawne przyczyniły się do obniżenia do poziomu dna kompetencji moralnych i merytorycznych większości przedstawicieli klasy politycznej.

T ? Idziemy na referendum!

B – Barbara Berecka

T – Tomasz Kępowicz

Posted in Bez kategorii | Tagged | Możliwość komentowania Referendum część I została wyłączona

Bez organizowania się i kontrolowania ludzi władzy nic z tego nie będzie

WYMIANA LUDZI WŁADZY ORAZ PRACUJĄCYCH W STRUKTURACH SAMORZĄDOWYCH TO JEST TYLKO JEDNO Z ZADAŃ DO WYKONANIA, BY OGRANICZYĆ PATOLOGIE PRZY RZĄDZENIU ORAZ W SAMORZĄDACH NIEZBĘDNA JEST USTAWICZNA I SYSTEMATYCZNA KONTROLA

To, że Polacy i Polska potrzebują wymiany ludzi reprezentujących nas w sferze publicznej dla znacznej części obywateli jest oczywiste. Tak samo jak oczywiste jest to, że jak ryby wody potrzebujemy zupełnie innego podejścia do życia publicznego, nowego sposobu sprawowania władzy, pełnienia funkcji publicznych.

Bardzo krytycznie odnosząc się do poczynań ludzi władzy, sposobów rządzenia krajem, nikt nie ma prawa rozliczać się z zaniechań w zakresie działań zwykłych obywateli, uczestnictwa w sferze publicznej, w tym kontrolowania poczynań ludzi władzy.

Niestety jesteśmy zdezintegrowani, nie chcemy, a może nawet częściej nie potrafimy kontrolować ludzi władzy i osób pełniących funkcje w samorządach.

Taki stan rzeczy jest efektem między innymi braku kształtowania postaw obywatelskich w domach, szkołach i instytucjach publicznych. Z instytucjami publicznymi oraz strukturami samorządowymi jest jeszcze nawet gorzej, ponieważ pracują tam w jakiś trudnych do zbadania częściach specjaliści od rozbijania grup obywatelskich, skłócania ludzi. Wieje dosłownie grozą, że w tak zwanym demokratycznym państwie prawa demontowane są grupy obywatelskie, na co są dowody na przykład na piśmie i nikt z tym nie robi nic.

Partie są jak układanki z klocków

Słuchajcie, niezależnie od napotykanych problemów i trudności, musimy odbudowywać aktywność obywatelską, musimy dla samych siebie, swoich rodzin oraz społeczności budować struktury obywatelskie, które będą składać się z ludzi, którym nie jest wszystko jedno, którzy wdrożą i będą dbać o to, by przedstawiciele społeczności patrzyli ludziom władzy oraz samorządowcom na ręce, by niezależnie od tego, kto będzie rządził funkcjonariusze publiczni nie byli już bezkarni.

Barbara Berecka

Posted in Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Dyskusje społeczno - polityczne | Tagged , , , , , , | Możliwość komentowania Bez organizowania się i kontrolowania ludzi władzy nic z tego nie będzie została wyłączona

Nawet wyborów nie potrafili przeprowadzić!

A GŁOSY Z PROTOKOŁÓW W KOMISJACH INNYCH NIŻ OBWODOWE, LICZYLI SĘDZIOWIE!

Tu na tej stronie pisałam wielokrotnie, że Polska nie jest rządzona w sposób demokratyczny, a ci którzy twierdzą, że jest inaczej, nie mają pojęcia, co znaczy słowo demokracja. Jaka demokracja, gdy nie ważne jest jak i kto głosuje, gdy głosy z protokołów w komisjach innych niż obwodowe liczą głównie sędziowie, którzy następnie badają prawidłowość wyborów. To jest nieprawdopodobna, niedopuszczalna i bardzo skandaliczna sytuacja, że poprzez prawo oddano praktycznie przeprowadzanie wyborów przedstawicielom władzy sądowniczej.

DEMOKRACJA, to jest ustrój polityczny, sposób rządzenia, sprawowania władzy przez członków społeczności bezpośrednio (referendum), lub pośrednio przez przedstawicieli (parlament, samorządy).
W demokracji władza powinna być spośród ludu i wśród ludu.
Obywatele mają prawo wyboru władz, ale również możliwość kandydowania, bycia wybieranym. Wszyscy formalnie i realnie powinni mieć bez ograniczeń dostęp do polityki i stanowisk publicznych.

Jaka demokracja, skoro zwykli, nieustosunkowani obywatele nie mają prawie na nic wpływu. Wśród przedstawicieli władz i instytucji publicznych jest dość powszechna pogarda wobec obywateli i prawa. Robią z nieustosunkowanymi ludźmi spoza klik i koterii dosłownie, co im się tylko podoba.

Organizacje autentycznie obywatelskie rozbijane są od środka, jak Polska długa i szeroka na nieprawdopodobną skalę. Wydziały KRS sądów utrudniają formalne działanie stowarzyszeń poprzez opieszałość w działaniu, czepianie się bzdur przy dokonywaniu wpisów.

Żadna z władz nie liczy się choćby nawet z tysiącami, a nawet milionami podpisów pod inicjatywami obywatelskimi. Przypomnę tylko zmielenie podpisów pomysłu politycznego w którym obywatele domagali się między innymi wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych, zaprzestania finansowania partii politycznych z budżetu.
Inicjatywa poparta milionami podpisów, by przedstawiciele władz nie podnosili wieku emerytalnego, też została zignorowana.

Przepraszam bardzo, ale niby jak my jako przedstawiciele Narodu sprawujemy władzę poprzez parlamentarzystów? Chodzi tylko o to, byśmy poszli na wybory. By była odpowiednia frekwencja. A to co się później działo, musi budzić wątpliwości, po tym co ostatnio widzieliśmy i słyszeli. Przecież parlamentarzyści głosują zgodnie z dyscypliną partyjną, a wyborców mają daleko z tyłu. Większość z posłów i senatorów nawet nie zachowuje pozorów. Nie pełnią obowiązkowych, poniedziałkowych dyżurów poselskich.

Osoby pełniące funkcje w strukturach samorządowych nie są przedstawicielami żadnych władz. Oni powinni w sposób szczególny dbać o interesy społeczności lokalnych w bardzo szerokiej perspektywie, a nie tylko w ostatnich latach skupiono się na budowie dróg, chodników, boisk i stadionów itp. Radni zupełnie nie interesują się wbrew obowiązkowi poziomem obsługi ludności w urzędach, sądach, ZUS, KRUS i podobnie. To oni jako pierwsi wspierani przez parlamentarzystów powinni protestować przeciw bezprawiu, niszczeniu przez funkcjonariuszy publicznych Polaków, całych polskich rodzin i firm, a nie bardzo często kumplują się z oprawcami tych, którzy ich wybrali.

Jeżeli chodzi o radnych podobnie jest jak w przypadku parlamentarzystów. Znowu z reguły, oprócz nielicznych wyjątków, są to wielkie figury, do których strach podchodzić bez przysłowiowego kija. Tak są ważni. Niczym nie uzasadnione, dość często bardzo wysokie wynagrodzenia i diety świadczą o pogardzie tych niby samorządowców wobec ludzi, których rzekomo reprezentują i lokalnych możliwości zarobkowania.

Na temat równych szans w udziale w życiu publicznym, możliwości kandydowania brakuje słów. Jaka równość? To jest ogromna dyskryminacja większości przez osoby aktualnie rządzące lub pełniące funkcje w samorządach. Ilu obywateli jest stać na bilbordy czy spoty telewizyjne? Co to zresztą jest za samorządność, gdy w wyborach samorządowych idzie walka nie na otwartość na potrzeby ludzi i środowiska, kompetencje tylko na wielkość i ilość bilbordów? To jest już tylko karykatura samorządności i samorządów, gdzie tępy zresztą były już radny i ponownie kandydat oczywiście nie rozumie, że infrastruktura jest ważna, ale nie może być ponad wszystkim. Drogi, chodniki i tym podobne powinny być na przykład poprzez szerokość dostosowane do potrzeb, a nie budowane są z rozmachem nie bardzo wiadomo po co? I do tego jeszcze rondo obok ronda.

Radni muszą wreszcie zająć się faktycznym tworzeniem warunków do życia i rozwoju. Muszą zacząć interesować się poziomem obsługi ludności w urzędach i sądach, poziomem praworządności. Które wcale nie są mniej ważne niż infrastruktura. Wielu Polaków i polskich rodzin oraz firm nie było by zniszczonych w ostatnich latach, gdyby społeczności lokalne przeciwstawiły się bezprawnym działaniom, np. urzędników i sędziów. Tą elitą broniącą godności ludzi i praworządności w pierwszej kolejności powinny być osoby pełniące funkcje w samorządach oraz aspirujący do pełnienia takich funkcji.

Tu jednak zaczyna się problem. Trzeba wtedy by było być faktycznie wrażliwym na potrzeby ludzi i środowiska lokalnego. Zamiast być ważnym, tkwić w lokalnych układach, trzeba by było narazić się, a to dyrektorowi ZUS lub KRUS, a może jeszcze lokalnym sędziom? To wyzwanie od lat okazuje się wręcz niemożliwe do wykonania dla większości samorządowców. Bo niby jak stawać przeciwko tym, którzy liczą głosy?

Sędziowie zasiadają we wszystkich komisjach wyborczych na poziomie powiatów, miast na prawach powiatu i wyżej. Tym razem przy okazji wyborów samorządowych, pracując w komisjach wyborczych łącznie z PKW kwiat polskiego sądownictwa pokazał, jak dramatyczna jest sytuacja jeżeli chodzi o poziom kadr sędziowskich.

Sądy, a w nich sędziowie w szczególności powinni być ostoją praworządności, bez której nie ma demokracji. Okazało się, że sędziowie zasiadający w komisjach wyborczych, nie potrafili w sposób prawidłowy przeprowadzić wyborów. Przez hucpę wyborczą wystawili ocenę sobie, ale i całemu środowisku sędziowskiemu, które w swoich szeregach toleruje, a nawet akceptuje niekompetencję i naruszające prawo działania.
Słuchajcie, to jest straszne, że wyszło tak, jak przypuszczało od wielu lat wiele osób, nie ważne jak i kto głosuje, a sędziowie liczyli głosy. W takim stanie rzeczy, nadużyciem jest mówienie w Polsce o demokracji.

A jednak nie demokracja

Kraj nie jest rządzony demokratycznie, gdy nie ma całego szeregu elementów wymaganych w demokracji, w tym podstawowego jak władza z ludu i pośród ludu, gdy nie ma faktycznych, uczciwych wyborów, tylko jest tak dużo wątpliwości, niejasności. Obecnie rządzący Polską nawet nie potrafili przeprowadzić wyborów, choć głosy liczyli z protokołów w komisjach innych niż obwodowe sędziowie.

Barbara Berecka

Posted in Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Komentujemy na bieżąco, Życie społeczno-polityczne | Tagged , , , , , , , , | Możliwość komentowania Nawet wyborów nie potrafili przeprowadzić! została wyłączona

Wybory samorządowe 2014 rok-czy są jakieś granice legalizowania przekrętów?

KOMPROMITACJA WSZYSTKICH WŁADZ CZYLI USTAWODAWCZEJ, WYKONAWCZEJ I SĄDOWNICZEJ W SZCZEGÓLNOŚCI POPRZEZ SPOSÓB PRZEPROWADZENIA WYBORÓW!

Gdy coraz bardziej zaczynał być widoczny bałagan związany z przeprowadzeniem wyborów samorządowych oraz z liczeniem głosów, to zaczęły się pojawiać pytania: co z problemem trzeba zrobić? Zatwierdzić czy unieważnić wybory? Jak myślicie, jak długo jeszcze rządzenie Polską będzie polegało między innymi na zatwierdzaniu przez ludzi władzy przeróżnych nieprawidłowości, naruszeń prawa? Czy kryzys państwa polskiego nie jest już na tyle groźny, by tu i teraz zacząć odcinać się od wszelkich patologicznych zachowań i działań?

Po tym co się wydarzyło, przy tak licznych nieprawidłowościach nie bardzo rozumiem, kto niby ma prawo zatwierdzić tą nieprawdopodobną lipę, błędnie zwaną wyborami, która budzi tak dużo wątpliwości? Gdzie mimo problemów z systemem informatycznym można było niezwłocznie zliczyć oddane głosy po zakończeniu głosowania. Nie bardzo rozumiem trudności z liczeniem głosów do danych zbiorczych na podstawie protokołów komisji obwodowych? W takiej sytuacji chyba oczywistym było, że skoro nie można wydrukować protokołów, to trzeba je sporządzić ręcznie i przekazać do odpowiednich komisji, które powinny były policzyć głosy, które do nich trafiły.

To co się stało, mogło się zdarzyć tylko w państwie, które istniej już tylko teoretycznie, gdzie przedstawiciele poszczególnych władz gardzą zwykłymi ludźmi i prawem, a wszystko co robią służy jedynie do stworzenia warunków do dobrego życia dla siebie i osób z otoczenia ludzi władzy.

Ustawa kodeks wyborczy, jest to nieprawdopodobnie skomplikowany gniot, który świadczy o poziomie większości przedstawicieli władzy ustawodawczej, o zawłaszczeniu państwa przez ludzi władzy oraz pogardzie wobec zwykłych obywateli. Władza ustawodawcza w 2011 roku przygotowała poprzez prawo grunt do ogromnych wyborczych manipulacji, które możliwe są, gdy jest dużo prawa, jest ono skomplikowane, mało znane zwykłym obywatelom, którego nie zna zapewne większość członków komisji. Co służy jedynie manipulacjom.

Nie bardzo rozumiem, dlaczego członkami komisji wyborczych innych niż obwodowe są sędziowie? Polecam uwadze ustawę kodeks wyborczy, w tym między innymi artykuły 157, 166, 170, 174, 178 – co to w ogóle jest, że prawo zostało skonstruowane tak, że zbiorcze głosy z poszczególnych komisji obwodowych liczą sędziowie, a nie zwykli obywatele, np. delegowani przez kandydatów? Po czy ich koleżanki i koledzy sędziowie, tak jak jest od lat, będą orzekać o prawidłowości procesu wyborczego. A zwykli obywatele mogą sobie składać protesty wyborcze dla ich samego składania.

Sędziowie przy przeprowadzaniu wyborów i liczeniu głosów pokazali prawdziwe oblicze polskiego sądownictwa. To jest dokładnie ten poziom większości sędziów, jaki zobaczyliśmy przy przeprowadzaniu wyborów i liczeniu głosów w szczególności, gdzie komisje wyborcze poszczególnych szczebli, nie poradziły sobie z bardzo prostym liczeniem i sporządzeniem wymaganych przez prawo protokołów na podstawie danych z obwodowych komisji wyborczych. Tylko liczyli, liczyli i liczyli, swoją nieudolność oraz niejasne intencje zrzucając na system informatyczny.

Państwowa Komisja Wyborcza jest organem wykonawczym, podobnie jak komisarze wyborczy i terytorialne komisje wyborcze. Konia z rzędem dla tego, kto wie dlaczego organy, które powinny składać się ze zwykłych obywateli, a części z nich nie powinno być jak choćby PKW, składają się w Polsce z sędziów? Czyli przedstawicieli władzy sądowniczej. Sędziów, którzy przy okazji obsługi wyborów pokazali, jak „wydolny” jest polski system sądownictwa reprezentowany przez ludzi, którzy nie potrafili poradzić sobie z prostym liczeniem.

Wybory powinny być przeprowadzane przez najwyższą władzę, jaką jest Naród. Tymczasem na podstawie prawa wyborczego, sposobu przeprowadzania wyborów widać zawłaszczenie państwa przez ludzi władzy, wzajemne zależności ludzi władzy, którzy nie dają zrobić sobie krzywdy, a szczególnie mocno w procesie wyborczym widoczne jest osłanianie obecnego układu rządzenia Polską przez sędziów.
Po czym, gdy wybrani pod okiem sędziów obejmą mandaty, to oczywiście nie będą mogli, bo nie będą chcieli nic zrobić w sprawie niedopuszczalnej sytuacji w sądownictwie i tak sobie tkwimy w polskim bagnie, gdzie na skalę masową wyniszczani są ludzie, całe polskie rodziny i firmy, a ludziom władzy żyje się wyjątkowo dobrze.

Ustawicznie od lat przedstawiciele stowarzyszeń działających na rzecz praworządności powtarzają i ciągle brakuje odpowiedniego wsparcia, by problem ruszyć w sposób znaczący, że bez odpowiedniego poziomu wiedzy i morale polskich sędziów nie będzie nic. Oni poprzez sposób prowadzenia spraw i wyrokowanie niszczą pojedynczych ludzi, całe polskie rodziny i firmy, bo jest na tego typu działalność przyzwolenie polityczne. Tkwimy w zaklętym, wyniszczającym kręgu w którym ludziom władzy i towarzystwu żyje się dobrze. Jak widać, oni poprzez swoje działania są w stanie zdemolować wszystko. Nawet to niby święto demokracji, jakim są według przedstawicieli wiodących mediów wybory. Nawet swoje święto zdemolowali, podgrzali w kraju emocje, bo po tym co się stało, ludzie wychodzą na ulice.

Po tym co zobaczyliśmy w trakcie ostatniej hucpy wyborczej, przedstawiciele władzy sądowniczej powinni jedynie rozpatrywać protesty wyborcze, zgodnie z właściwością i ewentualnie stwierdzać brak przeszkód do stwierdzenia ważności wyborów. Sędziowie muszą być odsunięci od udziału w procesie wyborczym począwszy od organizowania wyborów i skończywszy na ostatecznym liczeniu głosów. Przeprowadzanie wyborów musi wrócić do Narodu czyli najwyższej władzy.

Stan polskiego sądownictwa

Poświęćcie kilka minut na wysłuchanie wykładu, do którego link macie niżej. Przekonacie się, że warto! Zobaczcie jak przeprowadza się wybory w demokratycznym państwie:

https://www.youtube.com/watch?v=MmD37_KaKfk

Barbara Berecka

Posted in Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Dyskusje społeczno - polityczne, Edukacja obywatelska i edukacja przygotowująca do życia, Komentujemy na bieżąco, Najważniejsze wiadomości, Samorządność i samorządy, Życie społeczno-polityczne | Tagged , , , , | 2 komentarze