To nie psychoza związana z inwigilacją, to są zatrważające fakty

TOTALITARYZM PRZEJAWIAJĄCY SIĘ MIĘDZY INNYMI POPRZEZ USTAWICZNE KONTROLOWANIE OBYWATELI, BŁĘDNIE ZWANY DEMOKRACJĄ

Normalnie świat oszalał. Mówi się tyle o jakimś demokratycznym państwie prawa, podczas gdy fakty, dane wyraźnie wskazują, że żyjemy w państwie totalitarnym. Bo przecież nadmiar stanowionego prawa poprzez które ludzie władzy nadmiernie ingerują w nasze życie, kontrola obywateli na niespotykaną wcześniej skalę są przejawami totalitaryzmu, a nie demokracji w której obywatele powinni mieć dużo swobody, powinni korzystać z prawa do decydowania o sobie i swoim życiu.

”Bałagan, nakładanie się kompetencji, brak należytej kontroli ? tak służby korzystają z uprawnień do inwigilacji obywateli. Chaos jest tak wielki, że nie sposób definitywnie ustalić jak często namierzane są nasze telefony, ujawniane dane abonenckie oraz billingi rozmów.

Według danych UKE w 2012 r. o 111,9 tys. zmalała liczba kierowanych przez służby, sądy i prokuratury żądań udostępnienia danych telekomunikacyjnych. Tymczasem według samych służb liczba ta wzrosła o ponad 200 tys. – zauważa fundacja Panoptykon.

Z informacji Urzędu Komunikacji Elektronicznej dla Komisji Europejskiej wynika, że w ub.r. przedsiębiorcy telekomunikacyjni otrzymali ok. 1,8 mln żądań o udostępnienie danych od uprawnionych służb, sądów i prokuratorów. Oznacza to spadek tej liczby w stosunku do 2011 r. o 111 487 przypadków (około 6 proc. ogółu zapytań w 2012 roku).

Według danych fundacji Panoptykon, uzyskanych od służb w trybie dostępu do informacji publicznej, liczba zapytań była jednak w 2012 r. wyższa niż przed rokiem. Policja, Straż Graniczna, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Żandarmeria Wojskowa, Kontrola Skarbowa i Służba Celna przyznały, że w ub.r. występowały o takie dane blisko 2 mln 135 tys. razy – o ponad 201 tys. razy więcej niż w roku 2011.

Policja skierowała 1 mln 389 tys. zapytań, SG – 337 tys., ABW – 126 tys., CBA – 71 tys., ŻW – 6,4 tys., Kontrola Skarbowa – 4,2 tys., a Służba Celna – 18.

Służby najczęściej były zainteresowane danymi abonenckimi – 938 tys. zapytań. O billingi skierowały 888 tys. zapytań, a o dane dotyczące geolokalizacji – 187 tys. Dane fundacji nie obejmują liczby zapytań kierowanych przez sądy, prokuratury i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego.

Jak oceniła na konferencji prasowej Katarzyna Szymielewicz z fundacji Panoptykon, rozbieżność między informacjami UKE i służb wynika z braku regulacji prawnej, która narzuciłaby jasne, jednolite dla wszystkich reguły liczenia i raportowania zapytań o dane. Zwróciła uwagę, że obecnie każdy z uprawnionych podmiotów może arbitralnie określić, czym w ogóle jest ?zapytanie? o dane telekomunikacyjne i jakie rodzaje zapytań wlicza, a jakie pomija w swych statystykach” – źródło Wpolityce.pl za JKUB/PAP.

Jak widać na podstawie danych, nadmierna inwigilacja obywateli w Polsce jest faktem. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że służb które nas śledzą i sprawdzają jest dużo, że niesposób by ktokolwiek nad tym panował, by ktokolwiek tym koordynował. To wszystko zwyczajnie wymknęło się z pod jakiejkolwiek kontroli.

Co to jest totalitaryzm?

Koniecznie i pilne jest uporządkowanie sprawy poprzez zmianę prawa w pierwszej kolejności, skoordynowanie działań i ograniczenie liczby inwigilacji. Niezbędne jest ograniczenie liczby służb, które będą miały prawo do kontrolowania obywateli.

Barbara Berecka

This entry was posted in Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Państwo prawa and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink.