Co to jest dyskryminacja?

DYSKRYMINACJA czyli różnicowanie, gorsze traktowanie pojedynczych osób lub całych grup ludzi, społeczności, państw i jednoczesne lepsze traktowanie, przyznawanie przywilejów innym.
Do dyskryminacji, różnicowania prawa poszczególnych osób i społeczności może dochodzić w różnych dziedzinach życia.

Dyskryminacja według http://encyklopedia.pwn.pl”dyskryminacja [łac., ‘rozróżnienie’], upośledzenie lub prześladowanie jednostek lub grup społecznych ze względu na przynależność rasową, narodową, wyznaniową i inne czynniki społeczne, związane np. z pochodzeniem społecznym lub płcią”.

Według „Słownika wyrazów obcych” dyskryminacja (łac. discriminatio = zróżnicowanie) ograniczenia prawne stosowane przez jedno państwo względem drugiego; upośledzanie albo prześladowanie ludzi ze względu na ich pochodzenie, przynależność klasową, narodową, rasową, wyznaniową itp.”

Dyskryminacja ludzi i grup społecznych pozostaje w sprzeczności z demokratycznym sposobem kierowania grupą lub rządzenia, gdzie wymagana jest równość szans, konieczna jest równość wobec prawa.

W Polsce ostatnich lat doświadczamy dość powszechnego różnicowania praw i obowiązków obywateli. Poprzez prawo stanowione przez władze ustawodawcze jednym przyznaje się przywileje, nadaje specjalne prawa na realizację, wykonywanie których pracować muszą inni obywatele. W tym stanie rzeczy, gdy jednym nadaje się prawa, a inni nie dość, że nie mają identycznych praw, to jeszcze muszą pracować na osoby, a często bywa, iż całe grupy ludzi korzystających ze specjalnych praw, przywilejów, możemy mówić o ogromnej nierówności, dość powszechnym różnicowaniu praw i obowiązków, o dość powszechniej dyskryminacji na styku obywateli z państwem, w którym są równi i równiejsi.

Barbara Berecka

This entry was posted in Bez kategorii, Co to jest...?, Demokracja i wolność and tagged , , , . Bookmark the permalink.

One Response to Co to jest dyskryminacja?

  1. Joseph says:

    Okupant Polski Dąży DO 16 milionów narodu Polskiego .

    jestem jedną z wielu „wykluczonych opiekunów”, którym zostało zabrane świadczenie pielęgnacyjne. Piszę ponieważ pozostaje mi tylko nadzieja, że ktoś poruszy Nasz problem.

    Opiekuję się moją mamą z chorobą Alzheimera stwierdzoną od 2005 r. Moja mama jest niezdolna do samodzielnej egzystencji, w związku z czym wymaga całodobowej opieki. Choroba z wiekiem się pogłębia i chcąc w jakimkolwiek stopniu powstrzymać szybki jej rozwój trzeba poświęcać dużo czasu na gry słowne czy rozwiązywanie specjalnych książek ze stowarzyszenia Alzheimerowskiego, itp. Pomagam mamie zaczynając od porannej toalety (często myli środki czystości), ubierania, odżywiania – po toaletę i przebieranie na noc. Podaję jej regularnie lekarstwa, pilnuję terminów wizyt do lekarza, dowożę i muszę uczestniczyć w czasie badań, ponieważ mama nie poradziła by sobie. Samopoczucie mamy potrafi zmienić się w ciągu chwili, traci orientacje i z tego powodu szybko się denerwuje. Jest pod ciągłą kontrolą, ponieważ mylą jej się różne fakty z przeszłości z rzeczywistością.

    Od 2010 r. miałam przyznane świadczenie pielęgnacyjne na czas nieokreślony, które zostało mi zabrane, mimo iż z pewnością było mi ono słusznie przyznane. Nie jestem jedna w takiej sytuacji, bowiem 250 tys. osób straciło świadczenie pielęgnacyjne.

    Opiekując się moją mamą nie mogę podjąć pracy, ponieważ koliduje to z opieką. Lekarstwa dla mojej matki (Alzheimer, cukrzyca, nadciśnienie, miażdżyca) pokrywają większą część dochodów mamy. Pisząc o tym, walczę o godną starość dla swojej mamy. Zwracam się z ogromną prośbą o nagłośnienie Naszej sprawy.

    Z wyrazami szacunku,
    Małgorzata Trymerska

    Podaję linka do listu otwartego, pisanego przez Nas – wykluczonych opiekunów.
    http://www.wykluczeniopiekunowie.fora.pl/tresc-listu-otwartego,l5/list-otwarty-tresc,6.html
    oraz zachęcam, by zobaczyć jak zmagamy się z problemami związanymi z krzywdzącą nas zmianą ustawy o świadczeniach rodzinnych.
    http://wykluczeniopiekunowie.fora.pl/

    CZY WOLNO NAM MILCZEĆ?

    Jakże przejmujący jest tekst, zamieszczony powyżej!? Jakże zakłamane są ludzkie umysły i serca. Podejmuje się decyzje straszliwie krzywdzące. I jako powód podaje się, że zdarzały się nadużycia. To czyja to wina? Tych, którzy poświęcają się dla cierpiących? Chyba nie! To wina tłumu urzędników, którzy przepychając się do nagród i podwyżek są gotowi deptać po słabszych i okłamywać własne sumienia. Po cóż są ci wszyscy pracownicy w cudzysłowiu? Niech pilnują. Niech dbają o dokładność. Niech nawet kontrolują, ale żeby tak bez powodu pozbawić tyle tysięcy osób – poświęcających się dla potrzebujących -należnego im zaplecza finansowego, to jest coś, co woła o pomstę do Boga, a o gniew ludu na ziemi.

    Z bólem piszę te słowa. Ale milczeć nie można. I apeluję do wszystkich ludzi dobrej woli: módlcie się o sprawiedliwość! Dzwońcie do wszystkich redakcji i urzędów! Gdyż nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tych, którzy takie normy układali, zatwierdzali, publikowali, jak i dla tych, którzy je egzekwują. To są największe wykroczenia, gdyż uderzają w słabych i potrzebujących, a mimo to służących jeszcze bardziej słabym, jeszcze bardziej potrzebującym. Panie Prezydencie, gdzie Pan jest?

    W Chrystusie
    + Antoni P. Dydycz
    Biskup drohiczyński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>