„Układ zamknięty”

WSZELKIE ZMIANY SPOŁECZNO – POLITYCZNE ZAWSZE POPRZEDZANE SĄ DZIAŁALNOŚCIĄ INTELEKTUALNĄ

Pamiętam, jak trzy i pół roku temu, gdy zaczynałam pisać w sieci, kiedy tylko nieliczni blogerzy odważnie wypowiadali się na temat polskiej rzeczywistości tworzonej przez funkcjonariuszy publicznych, padały słowa świadczące o zniecierpliwieniu, że trzeba podejmować konkretne działania, a nie mówić lub pisać. W trakcie wymiany poglądów zwracałam uwagę, że twórczość intelektualna w sprawie jest również bardzo ważna. Historia uczy, że wszelkie zmiany w prawdziwym życiu poprzedzane były twórczością intelektualistów i artystów, dlatego nie powinniśmy mieć sami wobec siebie wyrzutów, że domagamy się zmian poprzez słowa, które docierają do ludzi, przygotowują grunt pod zmiany w prawdziwym życiu. Niezależne dyskusje pokazują, że są ludzie, którzy reprezentują poglądy inne niż jedynie słuszne politycznie, zachęcają do samodzielnego myślenia i do działania, podejmowania wyzwań.

Jak już wspomniałam, według mnie dyskusję na temat polskiej rzeczywistości, jak jest i co trzeba zrobić, by było inaczej, rozpoczęli niezależni blogerzy, często ludzie kompletnie nieznani w sferze publicznej. Na początku byliśmy bardzo osamotnieni, ale w miarę upływu czasu obojętność powoli topniała, przybywało zaangażowanych. Do blogerów dołączyli przedstawiciele innych mediów, w sieci powstały portale bardzo krytycznie nastawione wobec polskiej rzeczywistości tworzonej przez przedstawicieli państwa polskiego i samorządów. Tworzone i wzmacniające się organizacje pozarządowe, w tym stowarzyszenia coraz szerzej w sieci informowały o tym jakie działania podejmują, zaczęły kolportować również materiały w formie papierowej. Do dyskusji na temat kondycji państwa polskiego w różny sposób włączyła się również grupa różnego typu artystów. Ludzie kultury wypowiadają się w sprawie poprzez tworzone przez siebie utwory lub tak jak robi to Paweł Kukiz, poprzez swoją artystyczna twórczość i bezpośrednie zaangażowanie w życie publiczne.

Spore nadzieje części osób walczących z dość powszechnym bezprawiem w Polsce na dalsze znaczące przełamanie obojętności w polskiej sferze publicznej, uświadomieniu jak jest tym, którzy nie doświadczyli osobiście totalnego bezprawia w polskim wymiarze sprawiedliwości związane jest z filmem R. Bugajskiego „Układ zamknięty”, którego twórcy dość jednoznacznie opowiadają się po której są stronie.

”To dość oczywiste, że gdyby film Ryszarda Bugajskiego powstał w czasach PRL-u, jeśliby w ogóle mógł wtedy powstać, trafiłby na półki, a nie do dystrybucji kinowej. Dzisiaj jest inaczej, nawet jeśli „Układ zamknięty” powstawał przy akompaniamencie licznych problemów, w tym także finansowych. Pytanie brzmi natomiast, czy film ten jest w stanie wywołać w dzisiejszej Polsce otwartą i konstruktywną dyskusję na niewygodne tematy?

„Układ zamknięty”: każdego można udupić – nasza recenzja

Bugajski nie oszukuje widza ani przez chwilę, już w trakcie napisów początkowych ujawniając swoje zamiary wywołania takiej właśnie dyskusji. Obserwujemy na przemian linię produkcyjną elektronicznych podzespołów oraz występ śpiewaczki operowej na oficjalnym otwarciu fabryki należącej do trzech polskich biznesmenów, ale wiemy, że reżyserowi chodzi poza przedstawieniem poszczególnych filmowych postaci również o coś innego ? o zaznaczenie, że w momencie, kiedy my żyjemy sobie z dnia na dzień, zachwycamy się kulturą i przeżywamy swoje małe wzloty i upadki, gdzieś tam nieustannie działają nie do końca zrozumiałe dla nas mechanizmy, które dyrygują naszym życiem w sposób, którego nie potrafimy pojąć. Po takim prologu, mocnym, dosłownym, a jednak wykonanym z niejaką finezją, możemy się jedynie spodziewać, że Bugajski zacznie wyprowadzać kolejne ciosy w polskie systemy ? wymiaru sprawiedliwości oraz „skarbówki”. I tak właśnie się dzieje.

To, że „Układ zamknięty” jest atakiem, nie powinno chyba nikogo dziwić ? jest to w końcu dzieło reżysera, którego legenda wyrosła w dużej mierze na walce z komunistyczną władzą („Przesłuchanie” z 1982 r.), a który podejmuje się mocno publicystycznego tematu ?na czasie?. Bugajski nie bawi się w subtelności ? świat przedstawiony w „Układzie zamkniętym” nosi wprawdzie lekkie zabarwienia szarości, lecz w najważniejszych kwestiach jest solidnie czarno-biały. Mamy ludzi, którzy się dorobili dzięki ciężkiej pracy i nieprzeciętnej inteligencji, po czym zostają najpierw sprowadzeni na ziemię, a później maksymalnie zgnojeni przez ludzi znajdujących się u władzy, którym nie podoba się ich inicjatywa, brak uznawania kolesiostwa i niechęć do współpracy tak, żeby „każdy swoje zarobił”. Miejsca na dwuznaczność nie ma również w kontekście polskiej, post-komunistycznej rzeczywistości ? dziennikarz-idealista, który pragnie po prostu odkryć prawdę, a nie dokładać kolejne cegiełki do istniejącego status quo, musi zostać zgnojony przez swojego szefa z telewizji, prokurator mający z początku moralne wątpliwości zostaje zaszantażowany zatrzymaniem rozwoju intratnej kariery, więc zgadza się na wszelkie machloje, i w zasadzie każdy, kto reprezentuje szeroko pojmowaną władzę, pokazuje się z jak najgorszej strony ? czasami niebezpiecznie balansując na granicy groteskowości” – źródło Onet.pl.

Dyskusja na temat kondycji państwa polskiego, a w nim wymiaru sprawiedliwości już jest. Jest szansa by została wzmocniona, wysunięta na pierwszy plan w polskim życiu publicznym. Nie można zapominać, że film nie jest dokumentalny lecz jest fabularny, oparty na prawdziwej historii, co nie zmienia faktu, że „Układ zamknięty” ma szanse stać się takim środkiem, pokazem, który uświadomi osobom nie zorientowanym, jak bardzo źle jest w polskim wymiarze sprawiedliwości. W zetknięciu z który bardzo często zwykły obywatel jest bez szans.

Spotkanie przedstawicieli organizacji pozarządowych i związków zawodowych, które odbyło się 16 marca 2013 roku w Gdańsku pod patronatem szefa Solidarności Piotra Dudy pokazało, jak niechętnie podejmowana jest debata na temat stanu polskiego wymiaru sprawiedliwości, jak temat jest spychany na dalszy plan. Przedstawiciele organizacji pozarządowych w trakcie prezentacji swoich grup bardzo dużo mówili o problemie źle działającego wymiaru sprawiedliwości, ale nie udało się doprowadzić do sytuacji, by odpowiedzialność funkcjonariuszy publicznych, w tym prokuratorów i sędziów stała się trzecim, wiodącym tematem spotkania obok promocji JOW i referendów. Szef Solidarności wolał poruszać temat, który dzieli poszczególne środowiska, jakim są umowy cywilnoprawne, niż skupić się na tym, co powinno łączyć. Uważam, że w interesie przynajmniej większości obywateli jest, by wymiar sprawiedliwości spełniał swoje funkcje, by funkcjonariusze publiczni, w tym prokuratorzy i sędziowie odpowiadali za swoją pracę podobnie jak każdy z nas.

Partie są jak układanki z klocków

W tym momencie, gdy działa już sporo mediów, które zachęcają do porządkowania spraw w państwie polskim, działa sporo organizacji pozarządowych na rzecz praworządności, których przedstawiciele walczą z powszechnym bezprawiem i zastanawiają się co dalej, również część artystów wspiera ruch odnowy, powstał film, który ma szanse poruszyć sporo serc i sumień, to jest szansa na dyskusję na miarę potrzeb, która powinna zakończyć się konkretnymi propozycjami i działaniami na rzecz przywrócenia państwu, a w państwie wymiarowi sprawiedliwości właściwej, służebnej roli wobec obywateli.

Barbara Berecka

This entry was posted in Demokracja po polsku, Dyskusje społeczno - polityczne, Ludzie and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink.

One Response to „Układ zamknięty”

  1. Alfred inwalida z wypadku w pracy says:

    Pani Barbaro popieram fakt, że partie polityczne są układanką. Moim zdaniem należy uzdrawiając demokrację Polską zacząć od faktu struktur na dole ale na razie nie partii a luźnych organizacji lokalnych tzw. stowarzyszeń. Należy uczynić wszystko by ten oddolny zlepek ludzki zrozumiał jedno, że siła ich dowodu osobistego powinien być jasno skierowany na wybory władz lo9kalnych. Na szczeblach gmin, powiatów nie potrzeba polityków zawodowych ale potrzebni są społecznicy, ludzie nie powiązani układami. Należy zrozumieć jedno, w samorządach potrzebni są ludzie o otwartych głowach i rozwiązujący problemy ludności lokalnej. Praca w samorządzie nie powinna być trampoliną jak to ma się teraz. Samorządy powinny się kierować dobrem i sprawami lokalnymi mieszkańców. Polityka Państwa jest czymś innym i nie powinna mieć związku z samorządami. Powinno się dokończyć przegląd kadr wymiaru sprawiedliwości oraz kadry profesorskiej na uczelniach. Rejestracja Wyższej Uczelni Prywatnej nie powinna być oparta na zysku finansowym. Wyższe Uczelnie powinny być finansowane przez Państwo i wynalazczość. Sponsoring na Wyższych Uczelniach powinien być oparty o kontrakty i pewność stażu. Kierunki Nauki powinny być kreowane przez potrzeby rozwoju gospodarki a nie tylko dla zdobycia dyplomu uczelnianego. Kształcenie Kadr na Uczelniach powinno być dyktowane przez kierunek rozwoju kraju. Nie może być takich sytuacji jak ze STOCZNIĄ W GDAŃSKU. Jestem jednym z założycieli stowarzyszenia „Arka”, stowarzyszenie to było w posiadaniu dokumentacji o znikaniu akcji udziałowych pracowniczych stoczniowców. Cały Zarząd „Arki” jadąc do ministra skarbu do Warszawy wjechał pod Ostrudą koło Olsztyna na słynnej siódemce na maszynę drogowców, tzw. „Równiarkę”, która nie wiadomo dlaczego jako jedyna tam stała. Dla informacji jako grupa „Oburzonych” na Warmii i Mazurach zaczynamy organizować ścisły związek między wszystkimi lokalnymi stowarzyszeniami, cel szkolenia o sile dowodu osobistego. Uważam, że należy szybko wznowić wykonanie przynajmniej na szczeblu lokalnym lustrację i wyeliminować tzw. STALINIĄTKA. Jest to twór groźny i bardziej niebezpieczny jak ludzie stalinizmu. STALINIĄTKA SZYBKO ZAPOMINAJĄ O SWYCH DZIADKACH CZY RODZICACH. Chętnie zajmują się działaniem na rzecz zniechęcania społeczeństwa do rozliczeń i odpowiedzialności, to są właśnie ciągoty do imunitetów. A to jest droga do bezkarności jaką teraz odgrywa Wymiar Sprawiedliwości. Z poważaniem A.S. z Olsztyna

Comments are closed.