11 listopada 2012 roku

GORĄCA ATMOSFERA I LICZBA LUDZI NA ULICACH POLSKICH MIAST ŚWIADCZY O TYM, ŻE ZNACZNA CZĘŚĆ POLAKÓW POZBYWA SIĘ OBOJĘTNOŚCI

Niezależnie od incydentów do jakich doszło w trakcie obchodów 94 Rocznicy Odzyskania Niepodległości, niezależnie od ogromnych problemów finansowych i społecznych dostrzec można było dzisiaj bardzo pozytywne zjawisko, pozbywania się obojętności w zakresie życia publicznego znacznej części Polaków. Szczególnie cieszy aktywizowanie się ludzi młody, którzy coraz bardziej zdają sobie sprawę, że ich losy w dużym stopniu zależ od nich samych, od ich postaw obywatelskich, dokonywanych wyborów, w tym wyborów politycznych.

Dzisiaj Polacy wyszli nie tylko na ulice Warszawy, gdzie działo się oczywiście najwięcej, gdzie była wyjątkowo gorąca atmosfera. Kolejna Rocznica Odzyskania Niepodległości obchodzona była również w innych miastach Polski.

Niestety ludzie w większości przy okazji święta wyszli na ulice, by wyrazić niezadowolenie ze sposobu rządzenia, a nie po to by świętować. Znaczna część marszów oparta była na buncie przeciwko sposobowi rządzenia krajem, była zwyczajnie antyrządowa.

Ja się bardzo cieszę, że następuje aktywizowanie się ludzi,
że w ludzkich umysłach budzi się świadomość, potrzeba brania swoich spraw w swoje ręce.
Tego budzącego się potencjału, tej siły nie wolno rządzącym zignorować. Konieczne jest zagospodarowanie aktywizujących się ludzi do pracy na rzecz niezbędnych i koniecznych zmian w Polsce, na rzecz zmiany stosunku do człowieka i prawa funkcjonariuszy publicznych, na rzecz zmian sposobu rządzenia.

Tak zwanym elitom politycznym nie można zlekceważyć siły tkwiącej w ludziach. Ludzie władzy by uniknąć niepokojów społecznych muszą zacząć poważnie traktować zwykłych obywateli i obowiązujące prawo.

Polacy i Polska potrzebują pokoju i spokoju, konstruktywnych działań. Ale niestety sytuacja społeczna i ekonomiczna znacznej części ludzi jest na tyle zła, że ogromny potencjał, ogromna siła tkwiąca w ludziach, gdy rządzący ją zignorują może zostać niestety użyta do destabilizowania sytuacji w kraju, do wzniecania niepokojów społecznych.

„Sam 11 listopada wepnę taki kotylion w klapę marynarki”

Według mnie jedynym sposobem, jedyną drogą do normalizowania się sytuacji w Polsce, poprawy sytuacji społecznej i finansowej będzie zmiana sposobu pracy przedstawicieli struktur państwa i samorządów. Państwu, funkcjonariuszom publicznym trzeba przywrócić właściwą, służebną rolę wobec zwykłych obywateli.

Barbara Berecka

This entry was posted in Bez kategorii and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink.