Ponownie Europejski Trybunał Praw Człowieka podważa stanowisko polskich sędziów

KOLEJNY WYROK EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU, KTÓRY JEST DOWODEM NA TO, ŻE POLSCY SĘDZIOWIE MAJĄ PROBLEM Z WIEDZĄ Z ZAKRESU ŻYCIA PUBLICZNEGO ORAZ DEMOKRACJI

Słuchajcie, to jest niedopuszczalne, by Europejski Trybunał Praw Człowieka tak często podważał stanowiska przedstawiane przez polskich sędziów. To się w głowie nie mieści, by polscy sędziowie mieli tak poważne problemy z wiedzą z zakresu życia publicznego i demokracji, roli mediów w demokratycznym państwie prawa.

”Dwoje polskich redaktorów lokalnego tygodnika „Temi” wygrało w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

Trybunał uznał – kolejny raz w ostatnim czasie – że polskie władze naruszyły prawo do swobody wyrażania opinii. Skarżący dostaną łącznie 2380 euro odszkodowania.

Skargę wnieśli do ETPC Dorota Jucha i Tomasz Żak – dziennikarka i redaktor naczelny małopolskiego tygodnika „Temi”. W 2004 r. tygodnik ten opublikował serię sześciu artykułów zatytułowaną „Marek C. w epizodach” (…).

Dziennikarze podkreślali, że w artykułach nie użyli wprost sformułowania „przestępca”, a jedynie ze znakiem zapytania i że pisali o działaniach przestępczych Marka C. w szerszym znaczeniu „łamania prawa”, a nie w ścisłym pojęciu prawnym.

Polskie sądy: dziennikarze dopuścili się zniesławienia

Sąd Rejonowy w Tarnowie uznał, że z powodu tych właśnie sformułowań dziennikarka i redaktor naczelny dopuścili się zniesławienia i nakazał obojgu zapłatę 500 zł grzywny. Wyrok ten utrzymał w mocy tarnowski Sąd Okręgowy. Sąd orzekł, że prawo do krytyki i wolności wypowiedzi nie oznacza prawa do pomawiania kogokolwiek, nie wyłączając polityków.

W skardze do Europejskiego Trybunału Dorota Jucha i Tomasz Żak zarzucili polskim władzom naruszenie art. 10 europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Podnosili, że wszystkie informacje do artykułów były prawdziwe, a oni sami działali rzetelnie i w dobrej wierze. Zostali skazani za użyte w artykułach sformułowania, mimo że nie napisali, iż Marek C. jest „przestępcą”.

ETPC: Polska naruszyła prawo swobody wypowiedzi

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że w tej sprawie Polska naruszyła prawo swobody wypowiedzi. Trybunał zwrócił uwagę na to, że artykuły dotyczyły lokalnego polityka, a to, w jaki sposób wykonuje on swoje obowiązki i czy działa uczciwie, jest przedmiotem zainteresowania opinii publicznej.

ETPC podkreślił, że w artykułach Marek C. został przedstawiony w taki sposób, w jaki był postrzegany przez swoich kolegów radnych i że informacje pochodziły z postępowań sądowych, w których faktycznie był on stroną. Ujawnienie takich informacji leżało więc w interesie publicznym i było wykonywaniem przez dziennikarzy swoich obowiązków.

Zdaniem Trybunału nawet jeśli sformułowanie, że Marek C. był zaangażowany w „działania przestępcze”, mogło być postrzegane jako przesadne, to sama treść artykułów uzasadniała opinię, że „łamał on prawo”. Artykuły były bowiem oparte na informacjach zdobytych z różnych źródeł, a treść i ton artykułów były na ogół dość zrównoważone.

Trybunał przypomniał, że rola prasy w społeczeństwie demokratycznym jest zasadnicza – prasa nie może przekraczać pewnych granic, w szczególności naruszając prawo do dobrego imienia i inne prawa osobiste, ale ma też obowiązek informować i przedstawiać opinie we wszystkich sprawach dotyczących interesu publicznego.

Opinia publiczna ma prawo oczekiwać takich informacji od mediów. W tym wypadku skarżący działali w dobrej wierze w celu zapewnienia dokładnych i wiarygodnych informacji, zgodnie z etyką dziennikarską – uznał ETPC.

Tydzień wcześniej, 16 października br., ETPC uznał za zasadną skargę innego polskiego dziennikarza – Michała Smolorza, który w śląskiej edycji „Gazety Wyborczej” skrytykował dokonania jednego z architektów, mającego bardzo duży wpływ na plan urbanistyczny powojennych Katowic”- źródło Onet.pl za PAP.

To co wydaje się być oczywiste dla średnio rozgarniętego obywatela jak widać sprawiło ogromną trudność polskim sędziom.
Ale co tam, czym niby mają martwić się sędziowie. To nie oni odpowiadali przed sądami. Oni też nie będą płacić z własnych kieszeni odszkodowań. Znowu my, zwykli obywatele zrzucimy się na odszkodowania, by zapłacić za błędy sędziów.

Dzień sądny dla polskiego sądownictwa

Barbara Berecka

This entry was posted in Bez kategorii, Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Dyskusje społeczno - polityczne, Edukacja obywatelska i edukacja przygotowująca do życia, Komentujemy na bieżąco, Najważniejsze wiadomości, Państwo prawa and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.