Moja publiczna pogadanka z Jerzym Pietrzykiem

W PRZERWACH W TRAKCIE DYSKUSJI NA PLACU LITEWSKIM W LUBLINIE

– Żebyście widzieli minę Jerzego Pietrzyka, prezesa Stowarzyszenia Stop Bezprawiu – Lublin, gdy stwierdziłam, że nie wyjdę do ludzi, nie poprowadzę spotkania, jak nie będę miała scenariusza zapowiedzi, które uważam, że powinny być związane z tematem przewodnim „Dni Świadomości Prawnej”: Czas na Konstytucję.
– Prezes popatrzył na mnie bez pobłażania, skierował wzrok w kierunku mojego męża i zapytał: – Co ta twoja kobieta znowu wymyśla? W tym samym czasie ja na męża spojrzałam bardzo groźnie.
– Mój mąż uśmiechnął się i odpowiedział koledze.
– Jakie to ma znaczenie, jeden odważny pomysł więcej czy mniej, jeszcze się nie przyzwyczaiłeś do jej radosnej twórczości? Zresztą pomysł jak pomysł w jej wydaniu. Tylko widzisz, według mnie musisz być gotowy na nowe wyzwania lub musisz sobie szukać innej współprowadzącej spotkanie. Widzę po jej minie, że ci nie odpuści.

– No i oczywiście nie odpuściłam. Przygotowaliśmy krótkie rozmówki, przerywniki do poszczególnych głosów w dyskusji, które wykorzystaliśmy w trakcie spotkania. Jak to wyszło, czy warto było narażać się prezesowi, oceńcie sami.

Pierwsze wejście:

Barbara Berecka – Dzień dobry.

Jerzy Pietrzyk – Witamy bardzo serdecznie wszystkich, którzy są z nami.
– Witamy mieszkańców Lublina, okolic i gości, wśród których są przedstawiciele organizacji pozarządowych z różnych miejsc kraju.
– Witamy członków organizatora spotkania czyli Stowarzyszenia Stop Bezprawiu – Lublin z Lublina i innych miejsc Polski.

B – Spotkaliśmy się po to, by porozmawiać o naszych wspólnych, polskich sprawach. Główny cel spotkania, to podnoszenie świadomości obywatelskiej, a w szczególności prawnej, wzajemne inspirowanie się i wspieranie w zakresie aktywnego udziału w życiu społeczno – politycznym.
– Dzisiaj i jutro szczególną uwagę chcieliśmy zwrócić na Konstytucję. Bo uważamy, że przyszedł „Czas na Konstytucję”, której treść trzeba popularyzować, którą trzeba stosowanie i egzekwować.

J – Nasze spotkanie jest częścią „Kampanii Edukacji Obywatelskiej”, która prowadzona jest pod hasłem „Szacunek do ludzi i prawa powinien być fundamentem, na którym budowane jest państwo”. W ramach spotkania zaplanowaliśmy dyskusję. Zapraszamy do indywidualnych rozmów, korzystania z porad prawnych. Wieczorem zapraszamy na projekcję filmów.
Jutro w godzinach od 9:00 do 13:00 będziemy również do państwa dyspozycji.

B – W zasadzie prawie część wstępną mamy za sobą. Czy o czymś nie zapomnieliśmy?

J – Coś wydaje mi się, że przyjęliśmy założenie, że wszyscy nas znają, a przecież tak nie jest.

B – Powitali Państwa w imieniu wszystkich członków Stowarzyszenia Stop Bezprawiu – Lublin – Jerzy Pietrzyk, prezes naszego Stowarzyszenia, człowiek, który zrobił bardzo trudną do wykonania pracę. Zorganizował od podstaw na dzień dzisiejsze bardzo sprawnie działające Stowarzyszenie, którego członkowie mieszkają w różnych miejscach Polski.
Drodzy Państwo, gdy zaczęłam pisać w sieci, to internauci pisali mi, że teksty są interesujące, ale wyrażanie swojej opinii to za mało, trzeba tworzyć jakąś oddolną organizację. Ja też tak myślałam, ale łatwo jest pomyśleć lub napisać, zdecydowanie trudniej zrobić.
Wiedziałam, że internauci mają rację. Rozmawialiśmy o tworzeniu aktywnej grupy obywatelskiej ze znajomymi i nic z tego nie wynikało, ale tylko do czasu, gdy nie spotkałam prezesów Stowarzyszenia Stop Bezprawiu – Lublin.

J – Współprowadzącą spotkanie jest Barbara Berecka – przedsiębiorca, dziennikarka, pomysłodawczyni i koordynatorka „Kampanii Edukacji Obywatelskiej” z ramienia naszego Stowarzyszenia.
Nasza koleżanka jest specjalistką od rozrzucania iskier, rozpalania ognia i dmuchania. Rozrzuca iskry, roznieca ogień, dmucha, a później dziwi się: że się pali.
Oczywiście cały czas mam na myśli ogień obywatelskiej inicjatywy i aktywności.

B – Dziękuję bardzo Panie prezesie.
Myślę, że podobnie jak nasz Pan prezes, żaden lider grupy obywatelskiej nie lubi być pozostawiony sam sobie. Dobrze jest, gdy pracują grupy ludzi, ale są sytuacje, gdy osoby znaczące w organizacjach muszą poradzić sobie same. Właśnie taka chwila nadeszła. Poprosimy teraz aby Pan prezes rozpoczął dyskusję poświęconą naszym polskim sprawom. Przed spotkaniem umówiliśmy się, że do dyspozycji przedstawicieli organizacji pozarządowych oddajemy po 10 minut czasu. Mam nadzieję, że nasz gospodarz da dobry przykład i nie przekroczy limitu czasowego. Musimy proszę Państwa narzucić sobie dyscyplinę, by wszyscy którzy wcześniej zgłosili chęć udziału w dyskusji, mieli taką możliwość.

Drugie wejście:

B ? Szanowni Państwo, w Polsce mamy ogromny problem nie tylko z przedstawicielami władz, którzy niestety bardzo często gardzą nami i lekceważą prawo. Niestety ciągle bardzo brakuje nam przedstawicieli mediów, którzy by potrafili dostrzegać sprawy najważniejsze dla zwykłych obywateli.
Według mnie wyjątkowo ważna jest polityka społeczna, przez którą ja rozumiem głównie tworzenie warunków do życia i rozwoju, zachęcanie ludzi do osiedlania się w określonych miejscach.
Aby ludzie chcieli żyć na danym terenie, muszą być miejsca pracy i warunki do prowadzenia działalności gospodarczej. Przedsiębiorca nie może być postrzegany przez nikogo, a w szczególności przez przedstawicieli państwa, samorządów i instytucji publicznych jak potencjalny oszust.
Polskie realia niestety są takie, że poprzez nadmiar prawa i nadmierne obciążenia finansowe polscy przedsiębiorcy są osaczeni, zmuszani do kręcenia i kombinowania, traktowani przez funkcjonariuszy publicznych jak oszuści.
Uważam, że przedstawiciele polskich mediów w sposób nie wystarczający zajmują się problemem. Zostaliśmy prawie sami i sami musimy zacząć głośno mówić o tym, co jest nie tak. Za chwilę wypowie się Ania Karpiuk, która kiedyś była przedsiębiorcą. Dlaczego Ania nie jest już przedsiębiorcą niech powie sama.
Uważam, że warto w tym miejscu powiedzieć, że Ania jest bardzo aktywnym członkiem Stowarzyszenia Stop Bezprawiu – Lublin. Bardzo dużo pracujemy razem z Anią. Obmyślamy wspólnie różne plany, podejmujemy działania.
– Zanim posłuchamy Ani, chciałam zadać pytanie prezesowi:
– z czym kojarzy Ci się Szwajcaria?

J – Z pieniędzmi, bankami, złotem.
Ale że Tobie prawie wszystko kojarzy się z demokracją, wnoszę że liczyłaś na inną odpowiedź?

B – Prawie robi jednak różnicę, ale trafiłeś. Szwajcarii dla mnie jest wzorem demokracji, bardzo niedoskonałego przecież ustroju w którym zwykli obywatele muszą być bardzo aktywni. Taka ciekawostka na temat rządu i prezydenta Szwajcarii:
Artykuł 175 Konstytucji Szwajcarii
Skład i wybory
1. Rada Federalna składa się z siedmiu członków.
2. Członków Rady Federalnej wybiera Zgromadzenie Federalne po każdym całkowitym odnowieniu Rady Narodowej.
3. Z jednego kantonu nie może być wybrany więcej niż jeden członek Rady Federalnej.
Artykuł 176
Przewodnictwo
1. Prezydent Federacji przewodniczy Radzie Federalnej.
2. Prezydenta Federacji oraz wiceprezydenta Federacji wybiera Zgromadzenie Federalne spośród członków Rady Federalnej na okres jednego roku.
3. Wykluczony jest ponowny wybór na kolejny rok. Prezydent Federacji nie może być wybrany na wiceprezydenta na kolejny rok.
Rząd składający się z 7 ministrów, w tym prezydent wybierany na
jeden rok kojarzy mi się automatycznie z niezbyt wysokimi kosztami utrzymania aparatu państwa. Po pierwsze nie ma dublujących się stanowisk premiera i prezydenta. Jest mało ministrów. Kadencyjność funkcji prezydenta powoduje, że politycy zmuszeni są myśleć o powrocie do normalnego życia, tworzenia warunków do rozwoju zwykłych ludzi, w tym dla siebie w przyszłości.

Trzecie wejście:

B – Czy myślałeś kiedyś, po co jest edukacja, jaki cel ma jej prowadzenie?

J ? Dla mnie osobiście życie w świadomymi i wyedukowanym społeczeństwie było by dużo prostsze. Ludzie znali by swoje prawa, żyjąc w nim nie martwiłbym się że ktoś mnie oszuka lub okradnie, zrobi mi krzywdę itp. Wiedział bym że mogę liczyć na pomoc Państwa i innych ludzi. Wiedziałbym, że ktoś kto popełni przestępstwo zostanie ukarany i więcej tego nie zrobi. Ale żyjemy niestety w innej rzeczywistości, którą jako świadomi ludzie musimy zmienić.

B – Według mnie jednym z podstawowych wyzwań oraz zadań są radykalne zmiany w edukacji, polskim szkolnictwie.
Jego zadaniem powinno być przygotowanie do życia, w tym do pracy i bycia świadomym, aktywnym obywatelem.

Wejście czwarte:

J – Konstytucja, gdy słyszysz to słowo, to jakie skojarzenia przychodzą Ci do głowy?

B – Akt prawny z którym powinny być zgodne inne przepisy w kraju, ustawa zasadnicza, najważniejsze prawo w kraju.

J – Proszę Państwa wydaje mi się, że ciągle mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że prawa w Polsce nie można uchwalać w sposób bardzo swobodny na zasadzie radosnej twórczości.
Wszystkie akty prawa polskiego muszą być zgodne z Konstytucją.

Wejście piąte:

J – Proszę Państwa, zgodnie z artykułem 4. 1 Konstytucji „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do narodu”.

B – Po co Ty ten fragment Konstytucji zacytowałeś, przecież to chyba oczywiste i wszyscy o tym wiedzą?

J – Teoretycznie rzecz ujmując tak. Ale praktycznie, to ty pomyśl czy znasz podobny przykład z dowolnego miejsca na świecie, by ktoś tak lekceważył i gardził władzą zwierzchnią jak robią to polscy funkcjonariusze publiczni z władzą takimi jak my, zwykłymi obywatelami, którzy reprezentują właśnie władzę zwierzchnią.

B – Tak proszę Państwa niestety tak tu jest, wszystko stoi na głowie.

Wejście szóste:

B – Wiesz, że nie mogę się już doczekać?

J – Na co ty znowu nie możesz się doczekać, już się zaczynasz nudzić?

B – O jakim nudzeniu ty mi mówisz? Nie widzisz, że się coraz bardziej nakręcam i nie mogę się doczekać, by powiedzieć Państwu o moim ulubionym artykule polskiej Konstytucji.

J – Mów!

B – Proszę Państwa zgodnie z artykułem 7 polskiej ustawy zasadniczej
” Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”. Mam nadzieję, że zgodzicie się Państwo ze mną, że teoretycznie rzecz ujmując brzmi bardzo dobrze. Przedstawiciele władzy, funkcjonariusze publiczni nie mogą podejmować działań samowolnych, żadnej radosnej twórczości, własnego widzi mi się. Normalnie pełny profesjonalizm, działanie zgodne z prawem.

J – Proszę państwa, mam przekonanie, że gdyby większość obywateli polubiła jak nasza koleżanka i inni członkowie naszego Stowarzyszenia artykuł 7 Konstytucji, gdybyśmy wspólnie egzekwowali jego przestrzeganie, to przedstawiciele polskich władz, polscy funkcjonariusze publiczni pracowali by zupełnie inaczej, Polska była by krajem zupełnie inaczej rządzonym, przyjaznym Polakom i Polskim rodzinom, polskim firmom.

Wejście siódme:

J – Zgodnie z artykułem 10 Konstytucji: „1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały”.

B – Gdy to czytasz, to wszystko zgadza Ci się z polską praktyka? Przecież w Polsce mamy jeszcze władzę zwaną samorządami.

J – Proszę nie podpuszczaj mnie, samorządy to samorządy, a nie żadna władza. Nie będę wchodził w twoje kompetencje.
Proszę państwa, pani Basia zarówno teoretycznie jak i praktycznie zajmowała się życiem społecznym, w tym samorządnością i samorządami, pozwólmy jej teraz wyjaśnić na czym polega problem.

B – Według mnie największy problem jest w tym, że polscy politycy, w tym samorządowcy idą do życia publicznego po to by brać, choć w demokratycznym państwie niezbędne są osoby w sferze publicznej, które w życiu publicznym funkcjonują po to, by dawać.
Samorząd, oczywiście teoretycznie rzecz ujmując, to równi sobie członkowie społeczności, którzy współpracują, współdziałają, zarządzają wspólnymi sprawami.
Polska praktyka w zakresie funkcjonowania samorządów przeczy teorii i nie ma nic wspólnego z obowiązującą Konstytucją. Mam nadzieję, że damy sobie wzajemnie szansę, by kiedyś bardziej szczegółowo porozmawiań na temat samorządności i samorządów.

Wejście ósme:

J – „1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu publicznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”- tak pięknie brzmi artykuł 32 polskiej ustawy zasadniczej.

– B – Proszę państwa dla mnie zacytowane słowa brzmią jak ponury żart, który nie ma nic wspólnego z polską rzeczywistością. Prawo jest, bo ma być, a życie toczy się swoim torem i nie ma nic wspólnego z obowiązującym prawem, w tym przypadku z Konstytucją.

Byliśmy wśród ludzi

Wejście dziewiąte:

B – „1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
2. Wyłączenie jawności rozprawy może nastąpić ze względu na moralność, bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny oraz ze względu na ochronę życia prywatnego stron lub inny ważny interes prywatny. Wyrok ogłaszany jest publicznie”. Proszę Państwa, to znowu jest prawo, które nijak nie ma się do praktyki.

J – Brakuje mi słów, by wyrazić oburzenie jak ogromna przepaść dzieli polskie prawo od praktyki.

B – Nie masz wrażenia, że czytanie Konstytucji może być bardzo stresującym zajęciem. Im człowiek więcej wie, tym mocniej się irytuje.
Zgodnie z artykułem 83 Konstytucji „Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej”. Skoro każdy, to każdy czyli urzędnicy, policjanci, prokuratorzy, sędziowie też obowiązani są przestrzegać prawo, ale niestety tak jest teoretycznie rzecz ujmując.

J – Słuchaj, problem polega na tym, że ludzi świadomych sytuacji jest zbyt mało. Większość polityków faktycznie bawi się w rządzenie, a nie rządzą krajem. Teoria i obowiązujące prawo bardzo rozmijają się z praktyką. Bez edukacji obywatelskiej, podnoszenia świadomości prawnej, aktywnego udziału zwykłych obywateli w życiu publicznym jesteśmy bez szans, Polska nie ma szans na trwanie i rozwój.

Barbara Berecka
Jerzy Pietrzyk

This entry was posted in Bez kategorii, Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Dyskusje społeczno - polityczne, Edukacja obywatelska i edukacja przygotowująca do życia, Kampania Edukacji Obywatelskiej, Życie społeczno-polityczne and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

One Response to Moja publiczna pogadanka z Jerzym Pietrzykiem

  1. Komornik says:

    Zwykły cwaniak

Comments are closed.