Państwo powinno być sprawne i tanie

BARDZO ROZBUDOWANE STRUKTURY WŁADZY BEZ PERSONALNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI, TO NIEWYDOLNE STRUKTURY, KTÓRE

UTRUDNIAJĄ ŻYCIE ZWYKŁYM OBYWATELOM, ŻERUJĄ NA PRACY OBYWATELI, HAMUJĄ ROZWÓJ

Z przerażeniem słucham wypowiedzi, które faktycznie są tylko mitami, że jesteśmy skazani na bardzo rozbudowane struktury państwa i samorządów, bo nasza świadomość jest niska, jesteśmy źle zorganizowani, jest to w interesie naszego bezpieczeństwa itp.

Jak to bardzo często bywa, jedne powody są prawdziwe, inne dobrze brzmią.

Powód prawdziwy utrzymywania bardzo rozbudowanych struktur władzy jest taki, że tym którzy załapali się na publiczne posady żyje się wyjątkowo dobrze jak na polskie warunki. Monstrualne państwo i samorządy potrzebne są jedynie ludziom w nich pracującym. Mnóstwo urzędów, nachodzenie na siebie, pokrywanie się kompetencji rozmywa odpowiedzialność, co jest również bardzo wygodne dla ludzi władzy. Kto by nie chciał pracować w wyznaczonych godzinach, nie odpowiadając w zasadzie za nic i zarabiać przyzwoite pieniądze. Aby utrzymać istniejący stan rzeczy, posady – funkcjonariusze publiczni za wszelką cenę będą nas przekonywać, że tak musi być. Będą wymyślać i tysiące razy powtarzać rzekome korzyści jakie czerpią zwykli obywateli z monstrualnego, niewydolnego państwa.

Tak dla otrzeźwienia, w poszukiwaniu argumentów, które przeczą tezom głoszonym przez ludzi reprezentującym państwo i samorządy na chwileczkę cofnijmy się w czasie. Monstrualne, zbiurokratyzowane państwo polskie ma zaledwie kilkuletnią historię. Przez wieki ludzie funkcjonowali w państwach z kilka krotnie lub nawet kilkadziesiąt krotnie mniejszymi aparatami władzy.

Co uważacie, że nasi przodkowie byli mniej rozważni, mniej zapobiegliwi niż my?

Mam przekonanie, że było dokładnie odwrotnie. W interesie obywatela nie jest utrzymywanie nadmiernej ilości osób, które żerują na naszej pracy, ograniczają rozwój, potęgują emigrację zarobkową, przyczyniają się do sztucznego starzenia społeczeństwa, czyli faktycznie działają przeciwko interesowi Polaków i Polski.

Historia jest nauczycielką życia. Skoro przez wieki wystarczały znacznie bardziej ograniczone niż obecnie struktury władzy, to dlaczego mamy nie korzystać z doświadczeń poprzednich pokoleń? Dlaczego dajemy wiarę tym, którzy żerują na naszej pracy, którzy swój interes stawiają przed interesem wspólnym, rozwojem Polski?

Gdzie gospodyń sześć, tam nie ma co jeść. Podobnie jest ze strukturami władzy. Gdy nie ma personalnej odpowiedzialności, stanowiska się dublują, struktury są rozbudowane, niewydolne, panuje chaos. Przecież publiczna tajemnicą jest, że w obecnie bardzo rozbudowanych strukturach władzy faktycznie nikt za nic nie odpowiada.

Trzeba zatrzymać szał tworzenia nadmiaru i ciągłej zmiany prawa, dublowania władz i urzędów. Mit, że tak już musi być jest bardzo na rękę beneficjentom systemu, czyli różnej maści funkcjonariuszom publicznym, ale jest przeciwko interesom Polski i Polaków.

My przecież potrafimy kontrolować się sami. Jesteśmy odpowiedzialni, chcemy być wolni i samorządni. Pragniemy aby nasze dzieci miały szansę do rozwoju, pracy i dostatniego życia w kraju. A może się mylę?

Zgadzacie się ze mną, czy myślicie inaczej? Chcecie by dalej ludziom władzy, ich rodzinom i koleżeństwu żyło się dobrze, a my, nasze dzieci, wnuki dalej będziemy musieli tułać się po świecie za pracą? Tego chcecie?

Trzeba na problem spojrzeć poprzez potrzeby, szanse dla zwykłych obywateli. Czy wolicie aby w Polsce było mnóstwo, nie bardzo wiadomo do czego potrzebnych funkcjonariuszy publicznych, a nasze dzieci i wnuki musiały emigrować? Czy dla Was ważniejsze jest aby młodzi ludzie mogli rozwijać się, pracować, godnie żyć w swojej ojczyźnie?

Liczba ludzi reprezentujących państwo i samorządy musi zostać ograniczona w sposób znaczący. Nie wolno nam, nie stać nas na dalsze utrzymanie rozbudowanego sektora publicznego, który rujnuje finanse państwa.
Większość funkcjonariuszy publicznych musi przyjąć do wiadomości, że w interesie Polaków i Polski jest aby oni rozpoczęli faktycznie pracować na siebie, by wrócili do pracy do sektora produkcji lub świadczących usługi firm prywatnych.

Zasoby są nieograniczone. Ludzie, którzy pracują w sferze publicznej muszą sobie zdać sprawę, że chodzi o szansę dla wszystkich, którzy chcą pracować. Przecież nie jest szczególnie ważne, gdzie pracujemy, zarabiamy na utrzymanie siebie i rodziny w firmie państwowej, czy prywatnej? Chodzi o to, by nie niszczyć sektora prywatnego poprzez nadmierną ilość kosztownych w utrzymaniu, często bardzo skostniałych, niesprawnych instytucji państwowych, bez których doskonale radzili sobie nasi przodkowie.

Nie wolno nam lekceważyć doświadczeń przodków, choćby ponad tysiącletniej historii państwa polskiego, które zaledwie w ostatnich kilku latach stało się wyjątkowo rozbudowanym, niewydolnym monstrum, które degraduje ekonomicznie i społecznie polskich obywateli, polskie rodziny, utrudnia lub w niektórych dziedzinach uniemożliwia rozwój kraju. Państwo musi być sprawne i tanie, na niewydolne i drogie nie jest nas zwyczajnie stać.

BB

This entry was posted in Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Dyskusje społeczno - polityczne, Edukacja obywatelska i edukacja przygotowująca do życia, Najważniejsze wiadomości, Państwo prawa, Polityka społeczna, Samorządność i samorządy, współdziałanie i współpraca, Życie społeczno-polityczne and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink.