Przekraczanie dopuszczalnych granic w polityce i życiu publicznym

DEMOKRACJI NIE MOŻNA MYLIĆ Z RZĄDAMI AROGANCKICH OLIGARCHÓW WŁADZY

Nie ma szans na demokratyczny styl rządzenia państwem, gdy przedstawiciele elit politycznych nie będą szanowali zwykłych ludzi. Nie ma szans na demokrację, gdy przedstawiciele elit politycznych nie będą czuli, że są ze zwykłych ludzi i powinni być, funkcjonować wśród normalnych obywateli.
Demokracja jest takim stylem rządzenia, gdzie w zasadzie nie powinno być polityków zawodowych. Jednym z elementów rozpoznawalnych demokracji powinna być kadencyjność pełnienia funkcji publicznych, której zamysł oparty jest na tym, że w społecznościach i państwach jest duża liczba kompetentnych, odpowiedzialnych, świadomych obywateli, którzy są w stanie przejmować odpowiedzialność, rządzić społecznościami i całymi krajami.
Kadencyjność funkcji publicznych powinna przede wszystkim zapobiegać tworzeniu się dyktatury grupy, powinna przeciwdziałać tworzeniu się oligarchii władzy, wyzyskowi pewnych grup ludzkich przez inne.

Ja wiem, że gdy brakuje merytorycznych argumentów, gdy propagandowo – marketingowe chwyty już nie działają, jest presja społeczna, to tym, którzy czują się bezsilni wobec sytuacji zaczynają puszczać nerwy, politycy zaczynają na przykład mówić bzdury, obrażać innych.

Niestety dzisiaj broniąc swojego stanowiska panu premierowi Donaldowi Tuskowi puściły nerwy. Powiedział rzecz, która nie ma pokrycia w stanie faktycznym.

„Nie na tym polega odpowiedzialność przywódcy, panie przewodniczący, to jest tak łatwa rzecz, ja bym się, powiem szczerze, wstydził na pana miejscu podejmować tak łatwych zadań. Myślę, że nie po to pana wybierano na szefa Solidarności, aby się pan podejmował zadań, które właściwie jest w stanie wykonać każdy pętak, bo to jest najprostsze, co może być”.

W tym momencie zupełnie pomijam merytoryczną stronę dyskusji nad zmianami w systemie emerytalnym, nie oceniam propozycji pytań, które ewentualnie mogły by być zadane w ewentualnym referendum. To jest zupełnie inny wątek do dyskusji.

Zebranie w Polsce znacznie ponad miliona podpisów, a niektórzy twierdzą, że podpisów jest około dwóch milionów pod inicjatywą społeczno – polityczną, to nie jest drobnostka. To jest panie premierze Tusk, ogromna mobilizacja społeczna o którą tak trudno w Polsce, której nie można lekceważyć.

Politycy z pokorą powinni przyjąć stanowisko tak ogromnej liczby ludzi i niemalże przez aklamację posłowie powinni zgodzić się na przeprowadzenie referendum. Politycy wszystkich ugrupowań obowiązani są z pokorą wsłuchiwać się w głosy zwykłych ludzi.

Przecież w trakcie przygotowań do referendum nikt nie zabroni prowadzić dyskusji na temat systemu emerytalnego i jego wpływu na losy ludzi i państwa. Dyskusja jest tym bardziej potrzebna, że przedstawiciele władzy wykonawczej, którzy zaczynają lekceważyć ogromną grupę ludzi, w sprawie systemu emerytalnego i polityki społecznej, pomijają szereg istotnych kwestii, których pomijać nie wolno, jak choćby wpływ systemu emerytalnego na ludzi młodych, podejmujących pracę, a nawet mających problem ze znalezieniem zatrudnienia; liczbę miejsc pracy; kondycję pracujących ludzi i płacących składki.

O ile jestem z natury za szybkim rozwiązywaniem spraw, to w tym przypadku uważam, że należy jeszcze debatę wydłużyć. Gdy są tak ogromne emocje, na ulicach stolicy Polski dosłownie gotuje się, to pośpiech może być bardzo złym doradcą.
Utrzymanie się przy władzy obecnej koalicji, nie jest warte ceny lekceważenia ludzi, którzy myślą inaczej niż rządzący, zorganizowali się, złożyli podpisy i mają prawo oczekiwać, by wybrańcy narodu uszanowali ich decyzję.

Panie premierze, szanowne posłanki i posłowie w Polsce, gdzie ciągle większość obywateli jest bierna i zalękniona, ludzi trzeba aktywizować, zachęcać do wypowiadania się w sferze publicznej. Nie da się tego robić w sytuacji, gdy przedstawiciele władzy ustawodawczej i wykonawczej lekceważą inicjatyw obywatelskie. To jest wręcz nie dopuszczalne, by władza ustawodawcza i wykonawcza udowadniały ludziom, że wyrażanie przez zwykłych ludzi stanowiska nie ma najmniejszego sensu, bo politycy rządzącej koalicji i tak zrobią według własnego widzi mi się.

Korzystajmy z naszych konstytucyjnych praw

Każda inicjatywa obywatelska, każde organizowanie się ludzi w Polsce przez elity polityczne, różne władze powinny być wspomagane, pielęgnowane, wskazywane jako dobry przykład, a nie lekceważone i wyśmiewane.
Tak myślę, tak myślą ludzie z mojego najbliższego otoczenia. A co Wy na ten temat myślicie?

System ubezpieczeń społecznych, a wiek emerytalny – raport specjalny

Barbara Berecka

This entry was posted in Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Dyskusje społeczno - polityczne, Edukacja obywatelska i edukacja przygotowująca do życia, Komentujemy na bieżąco, współdziałanie i współpraca and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink.