W socjalnej Europie ogromne ubóstwo!

TAK JEST, GDY BRAKUJE WYOBRAŹNI RZĄDZĄCYM I NIE MA POLITYKI SPOŁECZNEJ, KTÓREJ CELAMI BYŁOBY ŻYCIE NA PRZYZWOITYM POZIOMIE I ROZWÓJ ZWYKŁYCH LUDZI

POLSKI SYSTEM UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH POTĘGUJE BEZRADNOŚĆ I BIEDĘ

Niestety, to co widzimy na co dzień, o czym słyszymy w zakresie biedy, nieradzenia sobie znacznej części ludzi w obecnej sytuacji gospodarczej, prawnej i społeczno – politycznej potwierdzają również statystyki.

”115 milionów osób w UE, czyli 23,4 proc. ludności, było zagrożonych w 2010 r. ubóstwem lub wykluczeniem społecznym – podało w środę unijne biuro statystyczne Eurostat. W Polsce jeszcze więcej: 27,8 proc., czyli ponad 10 mln.

Proporcjonalnie najwięcej osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym jest w Bułgarii (42 proc.), Rumunii (41 proc.), na Łotwie (38 proc.), na Litwie (33 proc.) i na Węgrzech (30 proc.), a najmniej w Czechach (14 proc.), Szwecji i Holandii (po 15 proc.), Austrii, Finlandii i Luksemburgu (po 17 proc.)” – źródło Onet.pl za PAP.

Dane są bardzo niepokojące i powinny być szczegółowo przeanalizowane szczególnie przez osoby odpowiedzialne za rządzenie, w tym tworzenia prawa.

Ogromnym problemem we współczesnej Europie jest nadmierna ingerencja w życie człowieka i gospodarkę ludzi władzy. Mamy nadmiar prawa, które krępuje, obezwładnia zwykłych obywateli, spycha ich na margines życia gospodarczego, społecznego, politycznego i wpycha w bezrobocie, ubóstwo i biedę.

W Polsce aby sobie dobrze radzić, trzeba być super operatywnym i mieć jakiś ekstra pomysł na zarabianie pieniędzy – w ten sposób sukces udało się odnieść nielicznym. Druga możliwość na życie na przyzwoitym poziomie, to załapanie się na jakieś dobrze płatne stanowisko w strukturach władzy, jakiejś instytucji publicznej lub odpowiednie ustawienie się w nieformalnych układach i lokalnych strukturach.

Reszta Polaków po zmianie władzy została skazana na ustawiczną walkę o przetrwanie, w pierwszej kolejności utrzymywanie absurdalnego systemu ubezpieczeń społecznych i rozrośniętych do granic absurdu struktur przeróżnych władz centralnych oraz tak zwanych samorządów. Już tu w tym miejscu postulowałam: powinno opłacać się pracować.

W tym w sposób absurdalny zorganizowanym państwie, gdzie jest nadmiar prawa blokujący dostęp do pracy, możliwości zarabiania pieniędzy, gdzie jest nadmiar władzy dla samej władzy, by ludziom władzy, ich rodzinom i koleżeństwu żyło się dobrze, trzeba mieć sporo szczęścia, kompetencji i notorycznie tyrać, by przetrwać, nie trafić na margines, gdzie jest bieda i ubóstwo.

W tym jakże chorym systemie, w tym w sposób absurdalny zorganizowanym państwie ludzie słabsi, gorzej wykształceni, mniej pracowici są bez szans na normalne życie, są bez szans na wyrwanie się z biedy i ubóstwa.

Rozmawiam bardzo dużo z ludźmi, obserwuję uważnie pracę polskich instytucji i jestem przerażona tym, co przedstawiciele państwa polskiego wyprawiają ze zwykłymi, nieustosunkowanymi ludźmi, co przekłada się na ilość miejsc pracy, kondycję, gotowość do pracy Polaków.

To co się dzieje w polskich sądach, woła o pomstę do nieba. Bo wszelkie władze ziemskie wobec chorego polskiego sądownictwa są bezradne. Brakuje oczywiście również woli politycznej do uporządkowania systemu.

ZUS i KRUS są jakimiś super państwami w państwie bezprawia, których przedstawiciele działają w sposób samowolny i nie ma na to siły. Trzeba się ich koniecznie bać?
Urzędnicy w każdej chwili mogą pod byle pretekstem ubezpieczonym przedsiębiorcom dołożyć jakiś domiar, zgnoić, wyrzucić kilka lat wstecz z ubezpieczenia w KRUS lub zakwestionować legalność pracy nakładczej albo wymyślą jeszcze coś innego . Za każdym razem efekt będzie ten sam: konieczność zapłaty ogromnej składki za okres wsteczny do ZUS.
Efekt takich akcji urzędników z reguły bardzo dzielnie wspieranych przez sędziów jest prawie zawsze taki sam. Upadek firmy, degradacja finansowa i społeczna przedsiębiorcy i jego rodziny, likwidacja miejsc pracy. Bardzo rzadko przedsiębiorcy i ich rodziny wychodzą z takich akcji jedynie pobijani, dalej jakoś sobie radzą, prowadzą walkę o przetrwanie.

Wiodące media oczywiście w większości milczą na temat bardzo nieodpowiedzialnych działań urzędników ZUS, KRUS i sędziów, którzy naruszali polską rację stanu, przyczynili się do zniszczenia tysięcy drobnych polskich firm. Przyczynili się do likwidacji tysięcy miejsc pracy, pogorszenia się warunków bytowych tysięcy polskich rodzin.

Ponieważ problem wyłączania wstecz rolników – przedsiębiorców z ubezpieczenia w KRUS dotknął mojego męża, gdy stanęłam w jego obronie, znalazłam skuteczny sposób obrony naszych praw, to wyrzucili mnie za okres trzy raz dłuższy niż męża.
Dzisiaj, po kilku latach od urzędniczo – sędziowskiej akcji nie znajdzie się za pewne nikt, kto byłby w stanie wskazać postawę prawną do działań wobec mnie i mojego męża. Sąd Apelacyjny w Lublinie kwestionował brak naszego prawa do ubezpieczenia w KRUS.

Ponieważ, to co my zrobiliśmy w sprawie obrony swoich praw, wykracza znacznie poza wszelkie standardy w Polsce, to informacja, że wiemy więcej, iż znaleźliśmy sposób na obronę przed bezprawnymi działaniami, powoli rozeszła się.

Słuchajcie, to jest straszne! Ja wiem, że worek bez dna jakim jest ZUS czymś zapełniać trzeba, ale jednocześnie pytam: czy ktoś się zastanowił, pomyślał przynajmniej przez chwilę jakim kosztem to się odbywa? Czy polską racją stanu jest by degradować finansowo i społecznie polskie rodziny?
Bardzo dobrze opłacani urzędnicy i sędziowie przyczynili się do likwidacji firm, miejsc pracy, poszerzyli obszar biedy i ubóstwa. Obecnie kończony jest proces niszczenia. ZUS windykuje pieniądze. Zdesperowani ludzie nie wiedzą, gdzie szukać pomocy?

Mam nadzieję, że znajdzie się wreszcie wola polityczna, by powstrzymać niszczącą siłę ZUS i KRUS. Została naruszona jedna z podstawowych zasad konstytucyjnych nie działania prawa wstecz. Politycy wobec problemu nie mogą dalej przechodzić obojętnie.

Brak polityki społecznej

Musi się znaleźć wola polityczna do tworzenia warunków do rozwoju, pobudzania przedsiębiorczości, tworzenia miejsc pracy, ograniczania biedy i ubóstwa.

Barbara Berecka

This entry was posted in Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Dyskusje społeczno - polityczne, Edukacja obywatelska i edukacja przygotowująca do życia, Najważniejsze wiadomości, Polityka społeczna, Życie społeczno-polityczne and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink.