Trzeba szanować obywateli, stosować prawo

Ogromne emocje targają Polakami, a szczególnie polską klasą polityczną w związku z raportem przedstawionym przez MAK.

Po debacie w Sejmie nie można się w zasadzie niczego konstruktywnego spodziewać, zresztą można było dość łatwo przewidzieć przebieg debaty sejmowej. Spora część wypowiadających się nie była w stanie mówić spokojnie. Padały bardzo ostre słowa.

Wiem, że temat jest bardzo przykry, trudno podejść do niego na spokojnie. Ale nie możemy również zapominać, że debata toczy się wśród elity politycznej, czyli ludzi, którzy powinni mieć opanowaną do perfekcji sztukę negocjacji, wypowiadania się publicznego.

Polityka, to przecież sztuka rządzenia. Nikt nie obiecywał, że rządzenia będzie tylko w czasach, gdy wszystko się układa, kraj się rozwija, a ludziom się żyje dostatnio.

Doszło do katastrofy w której zginęło wiele osób zajmujących kierownicze stanowiska w instytucjach państwowych z prezydentem i sztabem wojska na czele. Emocje po katastrofie były i są tak ogromne, że tak po ludzku wydaje mi się, choć upłynęło już 9 miesięcy, że do wielu osób nie dotarło, iż zdarzyło się to na prawdę.

Zderzenie się ze stanem faktycznym jest nieuniknione. To jest niestety prawda od której nie uciekniemy, że jak nigdy wcześniej, nigdzie w świecie jednocześnie zginęło tyle osób pełniących ważne funkcje w instytucjach państwowych. Wyjątkowo, ale niestety negatywnie.

Nie ma innej możliwości, to zderzenie ze stanem faktycznym jest nieuniknione i musi bardzo boleć. Doszło do wyjątkowej w skali świata tragedii, która ma określone przyczyny, których nikomu nie wolno tuszować.

Mnie do dnia dzisiejszego nie mieści się w głowie, że jednym samolotem można było przewozić tylu Vipów? Dlaczego zignorowano mgłę, która uniemożliwiała bezpieczne lądowanie? Te pytania typu – dlaczego – można mnożyć.

Uważam, że w sprawie nie istotny jest punkt widzenia z pozycji takiej, czy innej partii. Na pokładzie samolotu, który uległ katastrofie byli przecież przedstawiciele wszystkich partii reprezentowanych w parlamencie.

Zamiast hałaśliwej, medialnej  debaty sejmowej, czy nie warto zadać kilka merytorycznych pytań? Czy sposób sprawowania władzy w ostatnich 21 latach nie miał wpływu na sposób organizacji lotu? Kto  i co jest fundamentem dla katastrofy  z 10 kwietnia 2010 r.? Czy dość powszechna ignorancja większości klasy politycznej wobec zwykłego człowieka, ustalonych zasad i prawa nie przyczyniła się do śmierci pasażerów prezydenckiego samolotu? Bo zobaczcie, gdyby przestrzegano prawa, to pilotowi by nawet nie przyszło do głowy lądować we mgle, bo tego robić nie można. Ba, samolot nie wystartowałby, bo było wiadomo, że warunki na lotnisku w Smoleńsku nie pozwalają na lądowanie. A sprawa wymaganych certyfikatów dopuszczających do ruchu samolot? Znowu pytania można mnożyć.

Politycy dosłownie skaczą sobie do gardeł, bo nadszedł czas kampanii? Katastrofa samolotu, śmierć osób pełniących ważne funkcje w instytucjach państwowych, koleżanek, kolegów, znajomych walczących polityków jest doskonałą okazją do dołożenia przeciwnikom politycznym? Kiedy przyjdzie czas na faktyczne zastanowienie? Honor – ważne słowo, szlachetne zachowanie, tylko czy ono nie powinno mieć znaczenia dla wszystkich uczestników życia publicznego i ostrej debaty w Sejmie?

Poważnym błędem jest odwlekanie podania do publicznej wiadomości – kto był personalnie odpowiedzialny za organizację wyjazdu i wyciągnięcie konsekwencji wobec winnych złej organizacji wyjazdu.

W sprawie jednak nikt z przedstawicieli klasy politycznej nie ma powodów do triumfowania, bo triumfować nie ma powodów. Zginęli ludzie, Polska została osłabiona i ośmieszona.

Czy nie było tak przez lata, że wymieniały się partie u władzy? Czy stosunek do prawa, ustalonych zasad bardzo różnił się przy poszczególnych ekipach?Czy każdy polityk zasiadający w Sejmie zrobił wszystko, co było w zasięgu jego możliwości, aby Polska była faktycznie państwem prawa?

Uważam, że krzyki, ostre słowa niczego w Polsce nie zmienią. Trzeba zacząć szanować obywateli, przestrzegać ustalonych zasad, stosować prawo, a nie dalej prowadzić hałaśliwą, toksyczną, niszczącą politykę.

BB

This entry was posted in Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Dyskusje społeczno - polityczne, Edukacja obywatelska i edukacja przygotowująca do życia, Komentujemy na bieżąco, Państwo prawa, Polityka społeczna, współdziałanie i współpraca, współdziałanie wychowanków, Życie społeczno-polityczne and tagged , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

5 Responses to Trzeba szanować obywateli, stosować prawo

Comments are closed.