Tak jest, gdy nie opłaca się pracować, a wynagrodzenia są zbyt niskie

Zapraszamy do lektury i dmuchania – Tylko edukacja i tworzenie miejsc pracy

”Puls Biznesu” poinformował, że wskaźnik aktywności zawodowej Polaków wynosi 55,6 procent. Oznacz to, że zalewie co drugi Polak zdolny do pracy jest rzeczywiście zatrudniony lub aktywnie poszukiwał pracy.

Nie pomagają środki polskie i unijne, od lat przeznaczane na aktywizację zawodową.

Zapraszamy do lektury i dmuchania Trzeba szanować obywateli, stosować prawo

Wszelkie wskaźniki mierzące skłonność społeczeństw do pracy pokazują, że Polacy są jednym z najbardziej rozleniwionych narodów UE. Według fachowców takiego stanu rzeczy to bezrobocie, wcześniejsze emerytury, renty, niedopasowanie kształcenia do potrzeb rynku pracy.

Wszystko to, na co zwraca uwagę ”Puls Biznesu” ma swoje odzwierciedlenie w stanie faktycznym.

Zapraszamy do lektury i dmuchania Potencjał społeczny

Problem jest wyjątkowo poważny i zasadniczy dla funkcjonowania człowieka, rodzin i społeczności. W Polsce od lat w większości przypadków mamy zupełnie patologiczną sytuację, gdzie nie opłaca się legalnie, uczciwie pracować. W innych krajach zatrudnienie sięga 70-80% osób w wieku produkcyjnym. Ogromną część naszych dochodów pochłaniają podatki i składki na ubezpieczenie, które faktycznie są wyjątkowo niesprawiedliwymi podatkami.

Nie pomogą różne zaklęcia, wydawane pieniądze (czytaj wyrzucanie w błoto) na tak zwaną aktywizację zawodową, gdy nie obniży się podatków i kosztów pracy, nie podniesie opłacalności pracy.

Pamiętacie, w jednym z poprzednich materiałów cytowałam Miltona Friedmana, który powiedział: ”Jeżeli płacicie ludziom za to, że nie pracują. A każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie.”

Zapraszamy do lektury i dmuchania Polityka społeczna

Trudno dziwić się dużej części Polaków, że nie podejmuje legalnej pracy z której ogromną część wynagrodzenia zabiera państwo. Pracę na takich warunkach można traktować jak irracjonalne działanie, pewien rodzaj frajerstwa. Od lat czujemy ogromny dyskomfort, mamy poczucie ogromnej dyskryminacji, że pracując legalnie pozwalamy sobie zabierać tak dużą część naszych dochodów.

Polacy w świetle tak zwanego prawa są osaczeni. Nie mamy alternatywy. Podjęcie legalnej aktywności zawodowej wiąże się z ogromnymi daninami na rzecz państwa. Rozpoczęcie działalności gospodarczej wiąże się z koniecznością opłaty składki na ZUS niezależnie od tego czy jest dochód, czy go nie ma.
Nigdy tego nie rozumiałam, dlaczego np. człowiek płacąc jakieś symboliczne pieniądze na rzecz państwa, nie może zarobić sobie, np. 500-600 zł miesięcznie zamiast ustawiać się w kolejce po świadczenie w podobnej wysokości? Bardzo wysokie koszty pracy, skomplikowany system rozliczeń powodują, że przedsiębiorcy bardzo niechętnie zatrudniają legalnie, bo ich zwyczajnie na to nie stać.

Zapraszamy do lektury i dmuchania Zagubieni, zaplątani, zatraceni w morzu prawa i biurokracji

Chory system, z ogromną liczbą osób pobierających pieniądze bez konieczności świadczenia pracy obraca się przeciwko pracującym legalnie i kondycji Polski.

Efekty takiego stanu rzeczy można wyjaśnić na prostym przykładzie. Wiadomo, że nie ma nic za darmo. Każdą złotówkę ktoś wypracować musi. To nie państwo daje wcześniejsze emerytury, wypłaca renty, zasiłki dla bezrobotnych czy inne świadczenia. To my pracujący składamy się do wspólnej kasy na to, by było czym wypłacać.

Trzeba pamiętać, że pracujący utrzymują nie tylko osoby niepracujące w wieku produkcyjnym. Na utrzymaniu mamy przecież dzieci i młodzież oraz emerytów, którzy osiągnęli ustawowy wiek emerytalny. Pracujący legalnie muszą często pracować bardzo dużo, by inni mogli żyć z owoców ich pracy. Skalę patologii pogłębia ogromna liczba osób zatrudnionych w sferze budżetowej, którzy pracują ale utrzymywani są z pieniędzy wypracowywanych przez nas.

Zapraszamy do lektury i dmuchania Jakie cele chcemy osiągnąć?

Myślę, że zbyt rzadko podejmowany jest problem obłędnej organizacji współczesnego państwa polskiego, gdzie z pracy mniejszości żyje większość. Zbyt rzadko mówimy, piszemy o wyzysku osób uczciwie i legalnie pracujących.
Przecież gdyby koszty pracy były niższe, nie musielibyśmy pracować tak dużo. Gdyby więcej ludzi pracowało, to mniej osób musielibyśmy utrzymywać z naszej pracy.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie widać szans na uzdrowienie sytuacji, obniżenie wysokości podatków i kosztów pracy, uproszczenie sposobu rozliczeń. Propozycje niezbędnych zmian, nie znajdują wystarczającego poparcia społeczno – politycznego. Wszystkie wiodące partie zatraciły się w przekonaniu, że trzeba nadal utrzymywać ogrom instytucji, nadmierną ilość regulacji prawnych, sterować ludźmi gdzie się da i jak się da.

Partie, które dostrzegają ogromny problem, który generowany jest poprzez zbyt wysokie podatki i koszt pracy, nadmiar państwa w państwie i proponują alternatywne rozwiązania, nie znajdują bardzo potrzebnego poparcia wśród zwykłych obywateli.

Zapraszamy do lektury i dmuchania To nie tak miało być!

To jest normalnie polski dramat, gdzie ludzie nie potrafią myśleć i działać zgodnie z własnymi potrzebami, korzyściami.

Popadliśmy w błędne koło z którego nie potrafimy się wydostać. I będzie nam coraz trudniej wydostać się z tej chorej, niszczącej sytuacji, ponieważ potencjalnych wyborców, ludzi nie pracujących, którzy są beneficjentami systemu jest wyjątkowo dużo. Im się wydaje, że tak jest dobrze, nawet nie przychodzi im do głowy, że tylko dobrze jest pozornie.
To, że młodym ludziom trzeba wypłacać świadczenia, jest przyczyną bezrobocia, bardzo niskich dochodów ich dzieci lub wnuków, którym potrąca się z wynagrodzeń wysokie podatki i ogromne składki na ZUS, by pieniądze można wypłacać rodzicom lub dziadkom, przy okazji utrzymując dużą grupę urzędników.

Wszyscy są przekonani, że pobierane pieniądze są im należne, bo przecież pracowali i płacili składki. – Niby tak.

Zapraszamy do lektury i dmuchania ZUS, KRUS, a potrzeby człowieka pracującego i jego rodziny

Tylko widzicie, na sprawę trzeba spojrzeć szerzej, niż poprzez to, co się Wam należy. Trzeba odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań.

– Czy szanując przywileje poszczególnych osób i grup, możemy dalej brnąć w wyzysk legalnie pracujących i nadmierne zadłużanie państwa?

– Czy mamy prawo zabierać swoim dzieciom i wnukom prawo do życia w Polsce, godnych wynagrodzeń i rozwoju?

– Czy to, że zostaliście w pewnym momencie oszukani, Wasze pieniądze płacone w postaci składek na ubezpieczenie zostały wydane, jest wystarczającym powodem, byście żyli z pracy innych, choć jeszcze moglibyście pracować?

– Czy nie jest tak, że brak możliwości wykonywania pracy postarza Was, spycha na margines, powoduje, że czujecie się niepotrzebni?

Zapraszamy do lektury i dmuchania Co to jest demokracja?

Mam pełną świadomość, że piszę o sprawach bardzo trudnych, które budzą ogromne emocje. Ale to, że coś jest trudne, o czy ciężko jest rozmawiać, nie znaczy, że jakoś samo się ułoży. Niestety nie ułoży się samo. Niezbędne są zdecydowane, trudne i mało popularne decyzje jeżeli chcemy doprowadzić do normalizacji sytuacji, aktywizacji znacznie większej liczby mieszkańców Polski do legalnej pracy zawodowej, życia z własnej pracy.

Zapraszamy do lektury i dmuchania Wyjść z zaklętego kręgu

Praca musi się zacząć opłacać pracującym, bez tego jak życie pokazało, żadne, kosztowne aktywizujące programy nie są wart nic, nie przynoszą żadnych efektów.

Barbara Berecka

This entry was posted in Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Dyskusje społeczno - polityczne, Edukacja obywatelska i edukacja przygotowująca do życia, Polityka społeczna, współdziałanie i współpraca, Życie społeczno-polityczne and tagged , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink.