Przebudowa sceny politycznej

EDUKACJA OBYWATELSKA         

Można mieć takie wrażenie, że z zaklętego kręgu polskiej rzeczywistości opartej na marketingu politycznym za publiczne pieniądze, wszechobecnej manipulacji nie sposób będzie się nam wydostać. Powodów do przyjęcia takiego stanowiska jest co najmniej kilka: brak pieniędzy, brak liderów, brak dostępu do mediów.

Wszystko to prawda, ale tylko częściowa, a może są to tylko wymówki. Jeden problem jest prawdziwy, drugi dobrze brzmi. Dobrze brzmią usprawiedliwienia, wymówki dlaczego nie można.

Największym problemem w Polsce jest bierność większości obywateli i brak aktywizującej edukacji obywatelskiej.
Bierność zresztą dotyczy nie tylko zwykłych ludzi. Przywódcy partyjni, politycy szczebla centralnego i samorządowego faktycznie uaktywniają się, gdy nadchodzą jakieś wybory. Wtedy, to oni o nas pamiętają, kochają nas, obiecują tyle, że nikt inny nie jest w stanie nam tyle obiecać co oni.

Liderzy nowych inicjatyw społeczno – politycznych zdążyli już popełnić błędy wcześniej popełniane.
Oto zobaczcie są w mediach, są ładni, robią konferencje prasowe, są obecni w sondażach. Nie zgadzają się z tym, za czym wcześniej głosowali? Jak tu zwykły obywatel ma widzieć w inicjatywach jakoś nową jakość?

Bez budowy zaplecza politycznego w terenie, szkolenia działaczy poczynając od zwykłych, szeregowych członków partii, czy innych zorganizowanych grup przez ludzi z ogromnym wyczuciem w temacie, odpowiedniej wiedzy wszelkie inicjatywy społeczno – polityczne będą skazane na niepowodzenie, takie głosy zaczynają pojawiać się coraz częściej.

Zwracam uwagę na dobór osób do prowadzenia edukacji obywatelskiej, bo zdarza się, że firmy szkoleniowe powstają w dość dziwnych okolicznościach. Człowiek rozpoczyna działalność gospodarczą, która nie koniecznie rozwija się, ale wziął jakieś środki z Unii, to musi przynajmniej rok trwać na posterunku. Po roku, ponieważ prowadził działalność gospodarczą, ma doświadczenie i zaczyna rozwijać firmę szkoleniową często ponownie za publiczne pieniądze i zaczyna doradzać innym. Nie chodzi przecież o to, aby tylko wydać pieniądze na szkolenia. Chodzi o faktyczne podniesienie świadomości i sprawności w działaniu szeregowych członków grup, w tym partii i ich liderów.

Nie rozumem dlaczego, ci którzy postanowili powołać do życia nowe ugrupowania nie zachęcają do współpracy sprawnych ludzi z terenu, nie wychodzą sami z indywidualnymi inicjatywami?
Jak pracodawca szuka menedżerów, to rozgląda się po okolicy i zachęca do pracy tych najsprawniejszy, a następnie dopiero zleca im przygotowanie projektu.

Zobaczcie co robią znani politycy? Dokładnie odwrotnie. To ludzie, którzy tak wiele razy zostali oszukani przez klasę polityczną, mają się do nich przyłączyć.
Znowu my powinniśmy im dać kredyt zaufania, a oni przygotują nam programy polityczne, deklaracje itp. Nikt nas nie pyta, czego my oczekujemy? Na co zwrócilibyśmy uwagę? Jakie sprawy według nas są priorytetowe do załatwienia? Oni znowu wiedzą lepiej, choć często sami nie wiedzą, co to jest demokracja, czy państwo prawa, a może właśnie dlatego, że nie wiedzą, to tak postępują?

W numerze 48 ” Angory” jest materiał pod tytułem ” Syndrom wędrującego członka”, gdzie zadano pytanie dotyczące nowych inicjatyw politycznych, ludziom, którzy zmieniali partie, próbowali tworzyć nowe, czy te nowe ugrupowania mają przynajmniej cień szansy? Z wypowiedzi poszczególnych polityków wyłania się sporo pesymizmu. Jest mowa oczywiście o pieniądzach. Dostrzegłam kilka cennych spostrzeżeń polityków na które warto zwrócić uwagę.

Andrzej Celiński między innymi powiedział
”- W Polsce jest kilka milionów w miarę wykształconych ludzi, którzy chcą brać udział w życiu publicznym, ale nie znajdują reprezentantów swoich interesów. Z drugiej strony prawie wszystkie doświadczenia pokazują, że zorganizować nową partię polityczną, która nie była by oparta na negacji i roszczeniach, ale pozytywnym programie jest szalenie trudno. Wynika to przede wszystkim z braku wiarygodności całej klasy politycznej. (…) W Polsce praktycznie nie funkcjonuje prawo cywilne, prawo gospodarcze. Państwo jako regulator relacji między jednostkami gospodarczymi umyło ręce. Za kilka lat przedsiębiorcy zapewne dojrzeją do tego, że tak dalej być nie może i zbudują struktury nowoczesnego państwa, zrywając ostatecznie ze spuścizną PRL-u”, powiedział Celiński.

Tylko, czy tych już dojrzałych w dalszym ciągu jest zbyt mało? Na co my czekamy?

Bardzo spodobał mi się również fragment wypowiedzi Piotra Ikonowicza
” -Problem z polską demokracją polega na tym, że członkowie wszystkich partii zmieściliby się na Stadionie Narodowym i jeszcze zostałyby wolne miejsca. Taka sytuacja wynika z faktu, że partie składają się tylko z aparatu. Mają tylu członków, ile etatów są w stanie zapewnić w administracji państwowej, samorządach i należących do nich spółkach. Ugrupowanie, które przez dłuższy czas pozostaje poza strukturami władzy, więdnie, jego członkowie w poszukiwaniu  synekur odchodzą do innych partii. Jest to tzw. syndrom wędrującego członka”.

W tym stanie rzeczy, znaczące, przełomowe zmiany na scenie politycznej możliwe są tylko w wyniku jakiś nieprzewidzianych i burzliwych wydarzeń, lub pracy u podstaw, budzenia świadomości społecznej, aktywizacji możliwie dużej grupy obywateli, którym nie jest wszystko jedno. Politycy nie mogą robić czegokolwiek za nas i oczekiwać, że będziemy ich popierać. Politycy muszą zrozumieć, że nową jakość można budować poprzez dopuszczenia do głosu przy tworzeniu programów i ich wykonaniu ludzi, którzy do tej pory byli marginalizowani, spychani na margines życia społeczno – politycznego. Działalność publiczna, polityczna nie powinna i nie może wiązać się jedynie z osobistymi korzyściami, pełnieniem funkcji, zajmowaniem posad opłacanych z publicznych pieniędzy przez polityków i ich bliskich, bo to jak widać na dotychczasowych doświadczeniach jest droga do destabilizacji sytuacji w kraju, nadmiernego zadłużenie, wysokich obciążeń fiskalnych . Przynajmniej większości chodzi przecież o nową jakość w polityce i życiu każdego z nas.Trzeba nie tylko myśleć i mówić, konieczne jest również działanie.

BB

This entry was posted in Demokracja i wolność, Demokracja po polsku, Dyskusje społeczno - polityczne, Edukacja obywatelska i edukacja przygotowująca do życia, Komentujemy na bieżąco, współdziałanie i współpraca, Życie społeczno-polityczne and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

30 Responses to Przebudowa sceny politycznej

Comments are closed.